czwartek, 04 sierpnia 2016

Przeszli Ellesmere’a


Uczestnicy wyprawy przy kopcu na północy Wyspy Ellesmere'a (fot. newland2013.com)


W poniedziałek, 3 czerwca, międzynarodowy zespół: John Huston, Hugh Dale-Harris, Tobias Thorleifsson i Kyle O’Donoghue (Amerykanin, Kanadyjczyk, Norweg i Południowoafrykańczyk) oraz cztery psy, przebył całą zaplanowaną trasę przez Wyspę Ellesmere’a w Archipelagu Wysp Królowej Elżbiety na Morzu Arktycznym w Arktyce Kanadyjskiej. W 2 miesiące (wyruszyli 2 kwietnia) przeszli blisko 950 kilometrów.

O przygotowaniach zespołu do wyprawy pisaliśmy w artykule: Pamięci Sverdrupa.

A postępach wyprawy przeczytaj w artykułach:
Elle rządzi psami
Liz zjada fokę
Na czubku wyspy

Wyprawa zorganizowana została m.in. dla uczczenia pamięci Ottona Sverdrupa, który w latach 1898-1902 prowadził pionierską ekspedycję właśnie przez te obszary. Polarnicy sądzili nawet, że znaleźli w odległej Arktyce dzieło rąk Sverdrupa.

Podczas wyprawy, gdy dotarli do najbardziej na północ wysuniętego punktu na swej trasie zauważyli kamienny kopiec. Uznali, że to kopiec usypany przez wyprawę norweskiego polarnika sprzed stu lat. Wkrótce okazało się jednak, że kopiec został rzeczywiście ułożony przez polarnika dawno temu, ale nie był nim Sverdrup, a sam Robert Peary (pierwszy zdobywca Bieguna Północnego) w 1906 roku.

Prawda wyszła na jaw dzięki kolegom współczesnych polarników, którzy wygrzebali w Internecie informacje. I to jakie informacje! O tym, że to Peary usypał, wiadomo, bo wewnątrz zostawił notatkę. Notatkę wśród kamieni odkryła w 1930 roku trzyosobowa wyprawa, której liderem był niemiecki polarnik Hans Krueger (później jakikolwiek ślad po nich zaginął, a wraz z nimi przepadła oryginalna kartka zapisana przez Peary’ego). Kolejnymi osobami, które odwiedziły kopiec było dwóch geologów, którzy dotarli tu w 1954 roku. Odkryli oni notatkę Kruegera, a także przepisaną przez niego notatkę Peary’ego (wówczas panował taki właśnie zwyczaj).

Trasa wyprawy
Ellesemere mapa


Gdyby nie długie brody i brudne włosy, trudno by było wywnioskować ze zdjęć wyprawy, że jej uczestnicy wędrowali przez odludne obszary w ekstremalnych warunkach.

Wszyscy są zadowoleni, a w relacjach na stronie internetowej, nie zgłaszali żadnych problemów – ani zdrowotnych, ani sprzętowych. Zdawali się po prostu... świetnie bawić w Arktyce!

Na koniec wyprawy jak zwykle podają swoje ulubione statystyki. A wśród nich:
- Tobias wypił podczas wyprawy 147 kubków kawy
- John wypił 4 kubki kawy (wszystkie bezkofeinowe)
- Tobias schudł 8 kilogramów
- Kyle nakręcił 45 godzin filmów
- Kyle (operator kamery) przeczytał podczas wyprawy 5 książek
- Liczba przezwisk nadana suce Elle – nieskończenie wielka
- rekordy w jedzeniu czekolady pobili: Kyle i John – każdy z nich zjadł  (w ciągu jednego dnia) pięć czekolad o wartości 630 kcal każda.
- Polarnicy łącznie widzieli: ponad 60 wilków, 96 wołów piżmowych, ponad setkę polarnych zajęcy, 16 fok, 5 arktycznych lisów oraz dwa niedźwiedzie polarne.

Zdjęcia z wyprawy (fot. newland2013.com)


Wczoraj, 4 czerwca, samolot zabrał ekipę do Resolute Bay. Zanim rozjadą się do swoich domów, spędzą tam tydzień na odpoczynku, sortowaniu sprzętu i wstępnym przejrzeniu zdjęć i filmów. Z wyprawy ma powstać bowiem film dokumentalny.

autor: Joanna Mostowska

 

 

Drukuj PDF