wtorek, 21 listopada 2017

BANER JAKUCJA 980X200

Wojna plan ujawni

przyczepy w morzu MLAE
Brawurowa jazda i przyczepy w morzu (fot. MLAE)


18 marca szef wyprawy, Wasilij Elagin, nie był zadowolony z tempa jazdy. Tego dnia Rosjanie mieli za sobą zaledwie 81° szerokości geograficznej północnej i łącznie przejechali nieco ponad 450 kilometrów. A wyprawa ruszyła 1 marca z wyspy Gołomiannyj leżącej na 79° 33' szerokości geograficznej północnej. Od początku trafili na trudne warunki lodowe: torosy i otwarte morze. Średnio dziennie udawało im pokonać ledwie 25 kilometrów.

O wyprawie czytaj w tekstach:
Autami przez biegun
Rosjanie wyruszyli
Łomem przez torosy


Tego dnia znów natrafili na połynię (otwarte morze). Szczelina, szeroka na około kilometr, ciągnęła się po horyzont ze wschodu na zachód. Wcześniej na tej wyprawie na tak dużą połynię jeszcze nie trafili. Wyruszyli na rekonesans jednym samochodem bez przyczep z paliwem (każde z dwóch aut ciągnie po trzy takie przyczepy). Nie znaleźli jednak przejścia. Postanowili poczekać, licząc że w temperaturze poniżej 20 st.C. i przy wyżowej pogodzie szczelina sama zamarznie.

Jak wspomina Wasilij Elagin, w 2009 roku czekali trzy dni w podobnej sytuacji i połynia pokryła się nowym lodem. Perspektywy na najbliższe dni Elagin podsumował wojskowym przysłowiem: „Wojna plan ujawni”. Podkreślił jednocześnie, że w takich sytuacjach, gdy morale w ekipie może nadszarpnąć zwątpienie i nuda, stosuje się również inne powiedzonko: „Żołnierz bez łopaty to przestępca”.

Połynię udało się pokonać cztery dni później (22 marca). Rosjanie skierowali się wzdłuż jej brzegu, na północny-zachód. W końcu trafili na miejsce, gdzie wielka szczelina zamieniła się w kilkadziesiąt mniejszych szczelin. Po ich pokonaniu po niemal równym lodzie udało im się w pół dnia przejechać ponad 50 kilometrów.

25 marca przekroczyli 82° szerokości geograficznej północnej. Dobra pogoda i dobre warunki na „drodze” spowodowały, że kierowca jednego z pojazdów pozwolił sobie na nieco bardziej brawurową jazdę. Skończyło się na tym, że dwie przyczepy wylądowały w morskiej wodzie. Wydobycie ich zajęło siedem godzin.

27 marca pobili rekord odległości pokonanej jednego dnia na tej wyprawie. Przejechali 80 kilometrów, z czego 65 na północ. Dziś kolejny milowy krok – wyprawa przekroczyła 84° szerokości geograficznej północnej. Do Bieguna Północnego pozostało im około 660 kilometrów.

 

autor: Jakub Karp

 

 

Drukuj PDF

Książki sportowe i wojskowe