poniedziałek, 20 listopada 2017

BANER JAKUCJA 980X200

Autami przez biegun

autem na biegun północny 2009
Pojazd MLAE w drodze na Biegun Północny w 2009 roku

Obecnie trwa brytyjska wyprawa, która chce dokonać pierwszego w historii trawersu Antarktydy podczas nocy polarnej. W użyciu jest ciężki sprzęt: dwa spychacze Caterpillar oraz 14 wielkich sań wyładowanych ponad 100 tysiącami litrów paliwa. O wyprawie czytaj m.in. w tekście: Boję się o spawy.

W tym samym czasie Rosjanie podejmują próbę przejechania samochodami z Rosji, przez Biegun Północny, do Kanady. To nie pierwsza taka próba.

W 2002 roku Rosjanie zapoczątkowali projekt „Polar Ring”. W jego ramach postanowili objechać całą Arktykę dookoła. Zobacz mapę poniżej.

Polar ring


Od 6 kwietnia do 27 maja w 2002 roku 4 samochody-amfibie pokonały ponad 6000 kilometrów wzdłuż arktycznego syberyjskiego wybrzeża. 10 członków wyprawy przejechało od Salechardu (południe Półwyspu Jamalskiego) do Peveku (Półwysep Czukocki). Po ukończeniu trasy samochody porzucono w Peveku.

Kolejny etap projektu miał miejsce w roku 2004. Wtedy to w nowych autach 9 ludzi przejechało z Salechardu na Ziemię Północną – archipelag kilku wysp, który stanowi najdalej na północ wysuniętą cześć Rosji. Leżąca w archipelagu wyspa Komsomolec jest położona już na północ od 80° szerokości geograficznej północnej. To stąd wyruszają wyprawy w stronę Bieguna Północnego.

Zobacz film z wyprawy w 2002 roku (film w języku rosyjskim)


W kolejnych latach (2005 i 2007) Rosjanie w ramach testów rozmaitych pojazdów, które modyfikowali na podstawie wcześniej zdobytych doświadczeń, wypuszczali się w arktyczne rejony swojego kraju.
Liderem tych wszystkich wypraw był Władymir Czukow. To postać znana w polarnym środowisku. Założyciel Centrum Ekspedycyjnego „Arctic”, które funkcjonuje od 1979 roku. Niemal co roku „Arctic” organizował wyprawy polarne. Przede wszystkim na nartach.

W 1994 roku ośmiu rosyjskich polarników, którym przewodził Czukow, doszło do Bieguna Północnego – była to pierwsza wieloosobowa wyprawa, która dotarła na nartach do Bieguna Północnego bez wsparcia i asysty (zrzutów żywności czy korzystania z psich zaprzęgów). Podkreślenie faktu, że była to pierwsza wieloosobowa wyprawa, nie jest przypadkowe.

9 marca 1994 roku z Przylądka Arktycznego na wyspie Komsomolec samotnie, również bez korzystania z psich zaprzęgów, wyruszył Norweg, Borge Ousland. Norweg był w ogóle pierwszym człowiekiem, który dotarł do Bieguna Północnego bez wsparcia i asysty. Wcześniejsze wyprawy zawsze korzystały ze zrzutów żywności, psich zaprzęgów, czy innej formy wsparcia. Ousland przeszedł samotnie na nartach około 950 kilometrów w 52 dni (dotarł na biegun 23 kwietnia). Rosjanie deptali mu po piętach. Wystartowali z tego samego miejsca, ale 13 dni później. Ich marsz trwał jednak dłużej – 63 dni (do 17 maja).

Centrum Ekspedycyjne „Arctic” organizowało również wyprawy spadochronowe. W 1992 roku Rosjanie jako pierwsi zeskoczyli na spadochronach na Biegun Północny. Na przełomie 1999 i 2000 roku pierwszymi prototypami swoich pojazdów samochodowych dojechali w 10 dni z Patriot Hills do Bieguna Południowego (około 1200 kilometrów). Słowem - Władymir Czukow to polarny weteran.

Po samochodowej wyprawie w 2007 roku Czukow i jego ekipa dokonali istotnych zmian w swoich automobilach z napędem na 6 kół. Jedną z najważniejszych było zwiększenie średnicy kół. Zamiast dotychczasowych 130-centymetrowych, w pojazdach zamontowano koła liczące 170 centymetrów. Koła nie są obleczone w zwyczajne opony, ale jedynie we wzmacniane ogromne dętki pościągane jak baleron łańcuchami czy parcianymi pasami. Takie rozwiązanie pozwala na pokonywanie z niskim ciśnieniem głębokiego, sypkiego śniegu, ale przede wszystkim duża powierzchnia styku z podłożem umożliwia jazdę po naprawdę cienkim lodzie. Masa pojazdów rozkłada się na dużą powierzchnię. Rosjanie chwalą się zdjęciami, na których pojazdy przejeżdżają po ludziach – nacisk na ich ciała, podobnie jak cienki lód, musi być niewielki.

Pojazd biorący udział w wyprawie z Rosji do Kanady w 2013 roku
mlae 2013


Był rok 2008. Na 2011 zaplanowano realizację następnego etapu. Władymir Czukow z ekipą zamierzał przejechać z Rosji, przez Biegun Północny, do Kanady.

W korespondencji z Forum Extremum Władymir Czukow napisał:

W tym czasie sprawy rodzinne wyłączyły mnie z przygotowań do wyprawy. Kilku moich kolegów postanowiło zorganizować własną wyprawę, która miała taki sam cel, jak mój „Polar Ring”.

Liderem nowej, konkurencyjnej do Czukowa, grupy został Wasilij Elagin, który brał udział we wszystkich samochodowych arktycznych wyprawach z Czukowem. Elagin, z wykształcenia geolog, wspiął się na Everest i Cho Oyu, a także na Mt. Vinson na Antarktydzie oraz Aconcagua w Ameryce Południowej. Ma również tytuł Śnieżnej Pantery – zdobył wszystkie pięć siedmiotysięczników byłego Związku Radzieckiego. Jest także żeglarzem i startował w Rajdzie Paryż-Dakar.

W marcu 2008 roku w nowym, zaprojektowanym specjalnie dla jego ekipy samochodzie, Elagin dotarł do Przylądka Arktycznego na Ziemi Północnej. Swoją wyprawę, w odróżnieniu od „Polar Ring”, nazwał „Morsko-Lodową Automobilową Ekspedycją” (MLAE). W następnym roku, 2009, wyprawił się na północ w dwa samochody, w 7-osobowej ekipie.

Jazda samochodem po zamarzniętym morzu może sprawić sporo kłopotów. W drodze na biegun w 2009 roku
wyprawa samochodowa na biegun północny 2009


Odnieśli sukces. Wystartowali 16 marca z Ziemi Północnej, a 26 kwietnia dotarli do Bieguna Północnego. Przeprawa przez Morze Arktyczne była prawdziwą epopeją. W autach dokonywano wielu napraw. Wolne od lodu szczeliny pokonywano dzięki specjalnym mostom-drabinkom. Nie obyło się bez wielu „nurkowań” pojazdów w lodowatą wodę. Brakowało też paliwa. 15 kwietnia samolot transportowy dokonał zrzutu beczek z paliwem, aby wyprawa mogła podążać dalej. Polarnicy pokonali 2033 kilometry.

Wyprawa Wasilija Elagina na Biegunie Północnym w 2009 roku
rosjanie na biegunie północnym 2009


Sukces. Ale trawersu do Kanady nie udało się zrobić.

W lutym 2011 roku na zimnej syberyjskiej północy zrobiło się gorąco. Do pierwszego samochodowego trawersu z Rosji do Kanady przygotowywały się dwie ekipy. Władymir Czukow miał gotowe nowe pojazdy. MLAE Wasilija Elagina również zamierzała wpisać się do historii.

Poziom emocji i rywalizacji między oboma liderami z pewnością rozgrzewał atmosferę w kabinach pojazdów. Tego roku to przyroda jednak pokazała, kto rządzi w rejonach polarnych. Morze nie zamarzło. Obie wyprawy musiały się poddać. Nawet nie opuściły Ziemi Północnej.

Czukow nie odpuszcza. W korespondencji z Forum Extremum informuje:

W marcu tego roku kończymy budować nowy model pojazdu i w kwietniu będziemy go testować. Po testach i sprawdzeniu nowych rozwiązań zbudujemy dwa nowe pojazdy, którymi w lutym 2014 roku planujemy trawers z Rosji do Kanady. Ostatni etap „Polar Ring” – z Kanady, przez Alaskę, Cieśninę Beringa, na Czukotkę, planujemy na rok 2015.

Być może jednak Wasilij Elagin ze swoją ekipą uprzedzą pomysłodawcę okrążenia Arktyki samochodami.

Dwa pojazdy MLAE już są na Ziemi Północnej. Każdy z nich waży półtorej tony. Po załadowaniu niezbędnym sprzętem ważą po 2100 kilogarmów. Napęd na 6 kół: 6x6. Opony, przy pełnym załadowaniu pojazdów, wywierają nacisk zaledwie 10 kilogramów na centymetr kwadratowy (70-kilogramowy człowiek podczas stania wywiera stopami nacisk około 0,25 kilograma na centymetr kwadratowy). Pojazdy są również w stanie pływać, jeśli zajdzie taka potrzeba. Każdy z nich będzie ciągnąć po trzy przyczepy. W każdej z przyczep ma być po 1300 litrów paliwa.

Widok na kabinę w przedniej części pojazdu. Po lewej część kuchenna
wyprawa mLAe 2013

Widok na kabinę w tylnej cześci pojazdu. Uczestnicy wyprawy siedzą na "łóżku"
mlae 2013


13 lutego siedmiu uczestników wyprawy doleciało na archipelag z Workuty. Samochody już na nich czekały. 19 lutego Elagin informował, że słońce po raz pierwszy po nocy polarnej wyjrzało niewielkim skrawkiem ponad horyzont. Wyprawa ma lada dzień ruszyć na morski lód. Trwają ostatnie przygotowania. Być może jednak i tym razem nie uda się przebić przez Ocean Arktyczny. W tym roku morze jest wyjątkowo słabo zalodzone. Z tego względu już kilka innych wypraw zrezygnowało z prób dotarcia do Bieguna Północnego. Być może jednak Rosjanie się przedrą.

 

autor: Jakub Karp

 

Drukuj PDF

Książki sportowe i wojskowe