poniedziałek, 21 sierpnia 2017

BANER JAKUCJA 980X200

Błąd
  • XML Parsing Error at 1:73. Error 9: Invalid character

artur hajzer wywiad forum extremum


Artur Hajzer (ur. 1962) jeden z wybitniejszych polskich himalaistw. Najwiksze sukcesy w grach wysokich odnis w latach 80. XX wieku. To wtedy dokona wraz z Jerzym Kukuczk pierwszego zimowego wejcia na Annapurn (3.02.1987). Wytyczy rwnie nowe drogi na Manaslu, Sziszapangm oraz Annapurn Wschodni. Na swoim koncie ma take  wejcia na inne omiotysiczniki: Dhaulagiri, Nanga Parbat oraz Makalu. Od koca 2009 roku zaangaowany w program Polski Himalaizm Zimowy. Jest jego twrc i kierownikiem. Zawodowo zwizany z grami. Jest wspwacicielem jednej ze znanych marek outdoorowych. Pochodzi ze lska.

Wywiad zosta przeprowadzony 17 maja 2013 roku.

Przeczytaj drug cz wywiadu, dotyczc wydarze na Broad Peak tej zimy: Wyrzutw nie mam.

 

Forum Extremum: Panie Arturze, chodzi pan w gry z mioci czy z powodu ambicji?
Artur Hajzer: Po co i dlaczego chodzimy w gry to pytanie fundamentalne. Obecnie polski himalaizm przeywa aob i nie jest to dobry moment na arty, ale na tak postawione pytanie zawsze odpowiadaem i odpowiadam, e w gry chodz dla powodzenia u kobiet, sawy i pienidzy. Bo dobrej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Kady gry traktuje po swojemu. Na przykad, gdy Piotr Pustelnik opowiada o grach, to zawsze mwi duo o mistyce gr. U mnie jest inaczej. Gdzie w podwiadomoci pewnie jest i taka mistyczna wi czowieka z gr podobna do mistycznej wizi rolnika z ziemi? Ale to wszystko, co potrafi na ten temat powiedzie. Dla mnie gry nie s jak form mistyczn. To jest kupa kamieni, na ktr trzeba wej i zej?

Trzeba?
Przyznam si, e mam podejcie sportowe, czyli gra to jest zadanie do wykonania. Jestem typem zawodnika, ktry lubi by w grach jak najkrcej. I w momencie bycia na szczycie nie mam tego mistycznego przeycia, ktre ma Piotr Pustelnik. Nie chce mi si tam pozostawa duej ni minuta. Chc jak najszybciej zej. Profesja naszego sportu wymaga, eby by w grach jak najkrcej, zaoi i wraca.

Pamita pan pierwszy swj kontakt z grami?
Pierwszy kontakt z grami wyszymi ni Beskidy to bya od razu wspinaczka. Pierwszy raz w yciu w polskie Tatry pojechaem na kurs taternicki organizowany przez Polski Zwizek Alpinizmu, czyli na tak zwan Betlejemk.

Mia pan lat?
Trzeba byo mie ukoczone szesnacie, wic miaem szesnacie lat. To by mj pierwszy kontakt z polskimi Tatrami, bo w sowackich byem sezon wczeniej zim, ale to by obz wspinaczkowy Harcerskiego Klubu Taternickiego. Takie byy moje pierwsze kontakty z grami ? od razu podszyte planem.

W wieku szesnastu lat mia pan plan?
Ten pierwszy wyjazd by by odkry tajemnic, jak to faktycznie w tych Tatrach bdzie, jak bdzie na tej Betlejemce. Czy wspinania naley si ba, czy nie naley? Jak jechaem na Betlejemk, to w jakim sensie byem ju uksztatowanym wspinaczem skakowym. Liczya si trudno, czas przejcia, styl, liczyy si marzenia o jakich celach alpejskich, grach wyszych.

Pan bdc w liceum podobno uszy uprz wspinaczkow dla Jerzego Kukuczki?
Tak, tak byo. Ju byem wtedy wspinaczem do widocznym w klubie, poniewa pierwsz w yciu wypraw zorganizowaem, bdc w trzeciej klasie liceum. To bya wyprawa na Spitsbergen. Wyjedajc koczyem osiemnacie lat. Mama musiaa wyda zgod na mj wyjazd.

A pierwsze spotkanie z Kukuczk jak wygldao?
To nie byo jakie wielkie, przeomowe spotkanie. Spora grupa alpinistw robia wypraw na Tiricz Mir. To bya wyprawa polsko-jugosowiaska. Jecha te na ni Pawe Pallus, mj instruktor, kolega, partner wspinaczkowy. I jakim trafem ta wyprawa zorganizowaa sobie magazyn w harcwce w mojej szkole. Pomagaem z kolegami przy pakowaniu tej wyprawy. Wtedy wszystko, ca ywno, zabierao si z Polski. I mymy z konserw zrywali papierki i malowali farb olejn na tych puszkach symbole ? ogrki, pasztet, i przy okazji wyszed temat szycia. Ju wtedy na rynku klubowym byem uznanym krawcem. Szyem duo rzeczy, nie tylko uprze, ale plecaki, sprzt puchowy i odzie.

Ktry to by rok?
Siedemdziesity smy.

W 1986 roku, osiem lat pniej, z Jerzym Kukuczk wytyczy pan now drog na Manaslu. Kukuczka mia ju wtedy za sob 11 omiotysicznikw. Pamita pan moment, w ktrym guru himalaizmu proponuje 24-latkowi wsplne robienie nowej drogi na omiotysiczniku?
Z Jurkiem spotkalimy si podczas wyprawy na poudniow cian Lhotse w 1985 roku. To bya wyprawa klubowa, katowicka. I to trzeba podkreli. Dzisiaj Polski Zwizek Alpinizmu, zrzeszajcy dziesitki klubw, nie byby w stanie wystawi skadu na cian tej klasy. Wtedy jeden klub wystawi skad na poudniow cian Lhotse i ja jako klubowicz dostaem moliwo uczestniczenia w tej wyprawie. Na wyprawie by te Jurek Kukuczka i tam si poznalimy. No i po tej wyprawie Jurek zaproponowa mi Manaslu. Dlaczego tak zrobi? Kukuczka opisuje to w swojej ksice ?Mj pionowy wiat?.

Nastpny rok, to pierwsze zimowe wejcie na Annapurn i latem nowa droga na Sziszapangmie. Oba wejcia z Kukuczk. Pan by tak wschodzc gwiazd wtedy? Takim Adamem Bieleckim?
No, moe w jakim sensie.

Moe nawet lepiej?
Nie, lepiej to nie. Nigdy nie byem wspinaczem pierwszej ligi himalajskiej. Jestem kojarzony z t, powiedzmy, grup wsparcia, drug lig. Adam Bielecki jest teraz w pierwszym szeregu. Mnie wtedy do pierwszego szeregu byo daleko.

Mwi pan skromnie. Adam Bielecki nowych drg nie robi.

Do tego doda trzeba jednak te, e akurat Adam Bielecki ma potencja do zrobienia nowej drogi na 8000. Jego wniosek-plan takiej wyprawy na Manaslu z 15 listopada 2012 jest widoczny w odpowiedniej zakadce na stronie PZA ? w ostatnich dniach doniosy te o tym media.

Himalaici robi coraz atwiejsze przejcia?
Moe nie coraz atwiejsze, ale amatorw do tak trudnych sportowych wspinaczek jest mniej. Himalaistw, ktrzy atakuj cele sportowe na 8000 metrw, jest na wiecie moe dziesiciu, maksymalnie kilkunastu. Przejcia sportowe s i posuwaj sprawy do przodu. S nawet o klas lepsze ni w latach osiemdziesitych, jak na przykad droga Steve House?a na Nanga Parbat zrobiona w zupenie lekkim stylu alpejskim, bardzo wybitn lini zblion do direttissimy od strony Rupal. Ale patrzc globalnie na obecn epok, to nie ma trendu pod tytuem ?himalaizm sportowy na 8 tysicach metrw?. Ten trend by w latach osiemdziesitych.

Teraz trendem jest, jak to piknie nazywa Reinhold Messner, ?wspinaczka utart ciek?. I to w formie wypraw komercyjnych. 95 procent aktywnoci w grach najwyszych to s wyprawy komercyjne. Na zachodzie to ju wrcz przemys turystyczny. A himalaizm komercyjny przynosi ze sob jednak mas negatywnych zjawisk. Choby ostatnio bylimy wiadkami prby linczu na himalaistach w obozie drugim na Everecie. Uwaam, e osiemdziesit procent winy za ten napad spada na szefw firm, ktre organizuj wyprawy komercyjne.

By 1989 rok. Wykaza si pan wysokim poziomem etyki. eby uratowa Andrzeja Marciniaka na Everecie zrobi pan rajd przez p Azji.
Od strony technicznej to nie bya trudna akcja ratunkowa. Niektrzy, jak na przykad Andrzej Wilczkowski, wystawiaj mi za to pomnik, ale to raczej z tego wzgldu na to, e jak to si mwi: komu si zachciao, ruszy dup i pojecha. Kiedy si jest w Kathmandu i dostaje si zadanie cignicia kogo z Everestu, to jest to abstrakcyjne, prawda? Byo szerokie pole do tego, eby co symulowa, wykona dziaania, ktre miaby pokaza, e nic si nie da zrobi.

Musielicie podej do Andrzeja Marciniaka od strony chiskiej?
To wanie byo najwiksze wyzwanie tej akcji. Jak dosta si do Chin. Granice byy zamknite, bo wtedy miay miejsce protesty na placu Tian?anmen. Udao si, bo by nacisk dyplomatyczny ze strony ambasady amerykaskiej. W skadzie wyprawy byli Amerykanie. Zaatwienie tego byo bardzo stresogenne i troch trwao. Ale udao si. Jaka karta zostaa w moim CV zapisana, mam nawet na to papier w formie nagrody Fair Play z Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Dlaczego pan nie symulowa wtedy w Kathmandu? Co panu kazao dziaa?
Hmm? [dugi namys].
Od czasu Lho La tych akcji ratunkowych, o ktre si otarem, byo duo, i bya te jedna akcja, ktrej ja byem podmiotem. cigano mnie ze zaman nog z Broad Peaka w 2005 roku. I na temat akcji ratunkowych mam do jasny pogld. Jeeli temat si pojawia, to nie mona mie adnych wtpliwoci. Trzeba dziaa. Jeeli nastpuje nawet cie podejrzenia, e moe by potrzeba zorganizowania akcji ratunkowej, to ju trzeba j robi, nie zastanawia si. Jeeli ma by skuteczna, nie moe by spniona. Wikszo akcji jest spnionych. Czekamy, zobaczymy, moe zejdzie? i tak dalej.

W 1989 roku oczywicie nie miaem a takiego dowiadczenia? Trudno mi jest odpowiedzie na pytanie: po co? Nie miaem jakich dylematw specjalnych. Moe dlatego, e na t akcj ratunkow dostaem zlecenie od kierownika wyprawy Janusza Majera. Poprzez radiostacj dorwa mnie w Kathmandu i przekaz by prosty: Artur, albo co zrobisz, albo jest pozamiatane.

Rwno dwadziecia lat pniej Andrzej Marciniak zgin na atwiej drodze w Tatrach. Jakie towarzyszyo panu uczucie, gdy si pan o tym dowiedzia?
Musz przyzna, e zada mi pan trudne pytanie, dlatego e analizowanie uczu i stanw emocjonalnych, to nie jest jaka moja mocna strona. Ja jestem zawsze najpierw nakierowany na dziaanie, a potem na analizowanie stanw emocjonalnych. Patrzc na mj grski dorobek, nie ma co owija w bawen i trzeba przyzna, e mier w grach nie powoduje u mnie duego zaskoczenia, to po prostu si zdarza. Ludzie w grach zawsze ginli, gin i gin bd i ten moment zawsze jest trudny. Pojawia si refleksja, e ta posta, ten zawodnik odchodzi na zawsze, gry go zabray.

Jak czytaem notk donoszc o mierci Marciniaka, to miaem jednak t nutk, odrobin satysfakcji, e te dwadziecia lat, o ktre przeduy sobie ycie po tej przygodzie na przeczy Lho La, czy te przeduylimy mu wsplnie ? miao warto, to byo co, dwadziecia lat... I raczej mylaem o tym, co si udao przez te dwadziecia lat, a nie o tym, e co si teraz skoczyo i e mamy do czynienia z jak wielk tragedi.

W latach osiemdziesitych, w zotej erze tego polskiego himalaizmu, o etyce grskiej si oficjalnie rozmawiao, czy zasady byy wycznie niepisane?
O etyce grskiej si bardzo duo rozmawiao i w ogle himalaizm by bardzo na cenzurowanym. A ten okres ?zotym okresem polskiego himalaizmu? zosta nazwany dugo po. W mojej wiadomoci ten okres nie mia nic wsplnego ze zotem?

A jak si jawi w pana wiadomoci?
Jawi si jako kocowa, czarna seria, ktrej takim mocnym akcentem by rok osiemdziesity dziewity. Wypadek na przeczy Lho La na Everecie, gdzie zgino piciu alpinistw, a przey tylko wspominany Marciniak. Na Lhotse zgin Kukuczka, potem Wanda Rutkiewicz. To by wielki huk, ktry zamkn t epok. Prawie z kadej wyprawy kto nie wraca.

Jestem wiadkiem historii tamtych czasw i mwi z pen odpowiedzialnoci: by mocny atak mediw na rodowisko. Media wprost pisay, e himalaici bez chwili refleksji id po trupach do celu i byy mocne polemiki oburzonych himalaistw z dziennikarzami. Pamitam jak dzisiaj taki nagwek: ?Wando, nie rzucaj rkawicy, bo sobie odmrozisz palce?.

Szal goryczy przechyli wypadek Andrzeja Czoka na zimowej wyprawie na Kanczendzong. Wtedy Andrzej Zawada zwoa taki, mona powiedzie, etyczny szczyt gliwicki. Spotkanie wspinaczy z caej Polski w Gliwicach. Byem na tym spotkaniu, nawet zarejestrowaem je na kasecie VHS, ktra niestety przepada? Jest za to sprawozdanie z tego szczytu w formie pisanej, w wydawnictwie Bularz ? ?Szczyt Gliwicki?.

Toczya si wtedy dyskusja, analiza rozmaitych sytuacji, prba weryfikacji, definiowania jakich zasad. W szczegach tego nie zreferuj, ale konkluzj mona postawi tak, e jeeli kto uwaa, e yjemy w jakich trudnych, kryzysowych czasach, a kiedy to byo wietnie, byy wzorce, autorytety, to absolutnie si myli. Wedug mojej oceny kiedy byo gorzej, a teraz jest lepiej. I absolutnie nie mamy co narzeka, utyskiwa czy sypa gow popioem, e jestemy jakim dziwnym pokoleniem.

Wystarczy sign po literatur grsk, gdzie s opisywane te wyprawy z lat osiemdziesitych. Po prostu wosy si je. Ale eby nie by goosownym?
[Artur Hajzer siga po ksik z serii ?Grfanka? Anny Czerwiskiej]

Sowa kierownika na wyprawie lat osiemdziesitych. Uczestnik ginie i myl kierownika: ?Swoj drog powiedziaabym, e gra wyrczya mnie w zemcie. Nawet nie za to, e uderzy mnie w twarz, ale za sposb traktowania mnie i za rozwalenie wyprawy. Ale mdra gra wzia sprawy w swoje rce i sama to zaatwia?. Czyli zabia uczestnika. I dalej. Jest szansa, e uczestnik przey. Zszed na drug stron. ?Musz tu przyzna, e podczas powrotu gnbiy mnie wizje, w ktrych on, zamiast zgin pod szczytem, zszed na drug stron masywu i czeka na nas w hotelu?.

Znikn pan z Himalajw pod koniec lat osiemdziesitych. Dlaczego?


Rwno 20 lat po swoim ostatnim wejciu na omiotysicznik w 1988 roku znw pan stan na omiotysicznym szczycie, na Dhaulagiri. Skd ten powrt w gry wysokie?

Po pitnastu latach budowania firm outdoorowych po prostu zmczy mnie biznes. Moe poniosem porak, poniewa nie osignem celu, ktry bym chcia. Po tym czasie okazao si, e to jest takie gonienie ogona w kko, coraz szybsze machanie opat, a efekt... nie taki, jak by si chciao.

To jaki mia pan cel biznesowy?
Cel biznesowy jest taki, eby, powiedzmy to tak, nie martwi si o godn emerytur. Po prostu nie udao mi si zakopa w ogrdku miliona dolarw. Jakikolwiek walor pieniny jest niestety zawsze bardziej potrzebny w biznesie w formie rodka obrotowego i nigdy nie jest tak, e daje si zakopa w ogrdku.

Ale firma chyba si rozwija?
Ale firma nie gwarantuje dobrej emerytury.

Zdecydowa si pan uciec w gry?
Zdecydowaem nie powica ycia na aktywno w jednym tylko kierunku. Zwaszcza, e efekty tej aktywnoci s wtpliwe albo mgliste.

Jak zrodzi si pomys na program Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015?
Musimy przeledzi to po kolei. Mj powrt w gry wysokie wyglda tak, e w 2005 roku na wasny rachunek pojechalimy z Piotrem Pustelnikiem na Broad Peak. Potem powstaa wysunita przez Krzyka Wielickiego inicjatywa rodowiskowa, eby powrci zim w Himalaje. Krzysiek skrzykn, kogo si tylko dao i za pienidze prywatne i pozyskane od tych sponsorw, ktrych udao si wtedy znale, pojecha na najtaszy cel.

Najtaszy cel zim to jest oczywicie Nanga Parbat. Pojechalimy na drog Schella. Wielicki wymyli, e to jest bardzo dobra droga, bo bracia Berbekowie doszli tam na lekko w stylu alpejskim w dwa dni do siedmiu tysicy metrw i to dwa razy. Droga jest wic atwa i szybka. To by grudzie 2006 roku. I po prostu wyszed z tego miech na sali. Omieszylimy si t wypraw. Nie osignlimy tam nawet wysokoci niespena siedmiu tysicy metrw?

Po tylu latach dowiadcze?
Ale jakich? Po ilu? adnych dowiadcze?

Zimowych, to przecie Krzysztof Wielicki?
Pitnacie lat mino. Trzeba si byo uczy jedzi na rowerze od pocztku. Szybko, po trzydziestu omiu chyba dniach, do nas dotaro, e w ogle strzelilimy obok tarczy i si stamtd zwinlimy. Dla mnie z tego pyno wiele nauki: jak dzie zim jest krtki, jak bardzo trzeba by szybkim, eby midzy obozami w cigu dnia te tysic metrw przej, bo wyj z namiotu wczeniej ni o godzinie dziesitej jest trudno, a biwakowa pniej ni czternasta te jest trudno. Zostaj cztery godziny. I w te cztery godziny trzeba siekn czasami tysic metrw. Bylimy prdkoci kosmiczne od tego parametru, kondycyjnie, fizycznie, pozbierani tak z ulicy, zupenie nieprzygotowani. I ta wyprawa otworzya mi oczy, e bez metodycznego podejcia, przygotowywania si z odpowiednim wyprzedzeniem, omiotysicznik zim to jest totalna abstrakcja.

I oczywicie zrobiem kolejn wypraw, ale jak to w wyprawach zimowych, barier podstawow jest kasa, wic to nie bya wyprawa dua. Za prywatne, moje rodki pojechalimy na Broad Peak we dwjk: ja i Robert Szymczak. Dorzuci si Kanadyjczyk Bob Bowie. To by sezon 2008/2009. Wydawao mi si, e znam drog z prby z Pustelnikiem w 2005 roku, e jak si przygotujemy, mamy szans? Walczylimy dzielnie i dugo, ale na szczyt nie byo szans. Warunki byy koszmarne. Odbilimy si jak baka mydlana od ciany. I to te bya szkoa? Zaporczowanie caej tej drogi, wyjcie ponad siedem tysicy metrw, dwa ataki, a mielimy bardzo dobre przygotowanie fizyczne.

I po tym napisaem artyku, czy udzieliem wywiadu w ?Taterniku?, gdzie definiowaem kolejny etap, jak wej zim w Himalaje. e nie da si tego zrobi bez wsparcia publicznego lub rodkw korporacyjnych. e ja ju wicej nie zrobi, poniewa po prostu rozbiem skarbonk ony. Szczeglnie ubogi nie jestem, ale t wypraw zorganizowaem za wasne pienidze, a to bya kwota sporo powyej stu tysicy zotych plus sprzt i to mnie jednak troch przygio.

Nanga Parbat, droga Schella, to by pierwszy etap wykuwania si konceptu, a wyprawa na Broad Peak, to szlifowanie tego konceptu. Z tego zrodzi si w mojej gowie plan: przygotowania, wyposaenia, taktyki. Ale nie czuem si Andrzejem Zawad, ktry gdzie bdzie po ministerstwach czy po jakich korporacjach puka od drzwi do drzwi i prbowa zaatwi pienidze. To byo poza moj mentalnoci i wydawao mi si, e poza moim zasigiem.

Ale w Sejmie pan projekt przedstawia?
Po kolei. Nie jestem osob, ktra si do takich rzeczy nadaje. Nie mam talentu do zaatwiania kontraktw sponsorskich. 14 listopada 2009 to jest data kluczowa. Procedura w Polskim Zwizku Alpinizmu i w ministerstwie jest taka, e wnioski si skada do 15 listopada. I 14 listopada dzwoni do mnie trzech goci, e chcieliby pojecha na omiotysicznik.

Przyjechali do mnie: Arek Grzdziel, Jacek Czech i Irek Waluga. Mwi: ?Artur, bymy pojechali, ale jutro mija termin skadania wnioskw. Jeli napiszemy wniosek na omiotysicznik na normaln drog, to nikt nam przecie nie da pienidzy ? to tzw. cel niesportowy, co robi??. Mwi im, e PZA poprze finansowanie celu sportowego, a celem sportowym to mog by wejcia zimowe na omiotysiczniki, ale one musz mie jakie fundamenty. e jeli zbudujemy fundament, to moe chwyci? I 14 listopada 2009 roku napisaem wniosek, 15 listopada go zoyem i przez kolejne dwa miesice przekonywaem zarzd PZA, e ten program ma szans powodzenia, eby to zatwierdzili. I zatwierdzili.

To by od razu program na pi lat?
Tak. Ten wniosek mona przeczyta na stronie internetowej PZA. Jest w zakadce ?wnioski? z 2010 roku. [Wniosek mona zobaczy w tym miejscu: Wniosek PHZ]. Idea himalaizmu zimowego zaapaa prostym przekazem. 9 szczytw jest zdobytych, a zostao 5 niezdobytych. Z tych 9 osiem zdobyli Polacy. I dziki temu bya przychylno ministerstwa i przychylno sponsorw?

I Sejm te si udao przekona.
I Sejm. Przy czym to nie jest tak, e ja, Artur Hajzer, jako wcisnem si na komisj w Sejmie. To jest w ogle poza moim zasigiem. Albo e ja, Artur Hajzer, zaatwiem patronat Prezydenta Rzeczypospolitej pana Bronisawa Komorowskiego, bo to jest te poza moim formatem. Trzeba gono powiedzie, e program i t przychylno instytucji udao si zyska, dziki takiej oglnospoecznej zgodzie. Zapalono si do tego projektu w ministerstwie sportu i w PZA, gdzie kluczow postaci jest Janusz Onyszkiewicz, a du rol odgrywa sekretarz generalny, czyli Marek Wierzbowski.

Musz zapyta o pewien aspekt programu. Jest on rwnie sponsorowany w jakiej mierze przez pana firm. Czy ta firma na tym zyskuje czy traci?
Trudne pytanie, czy marka zyskuje, czy traci. Na to pytanie trzeba odpowiada w proporcji do ceny, jak si wkada. Wac te dwa parametry po wyprawie na Gaszerbrum I, czyli po dwch latach dziaania programu, odczuem, e zyskuje. Z tego si wszyscy w firmie ucieszyli, bo wczeniej mielimy troch przekonanie, e z powodu pasji zarzdu firma inwestuje w ten program, z ktrego zwroty s niejasne bd wtpliwe. Natomiast po zimowej wyprawie na Gaszerbrum I raczej bylimy uspokojeni, e firma zyskuje. Na rynku outdoorowym w 2012 roku byy rne perturbacje i moemy wymieni kilka doskonaych marek, ktre weszy w procesy upadoci. My si jako trzymamy i to w jakiej mierze te chyba dziki pozycji marki, ktra zostaa wzmocniona tym programem.

To si przekada na rozpoznawalno czy te na wynik finansowy?
Na wynik finansowy tak wprost to si nie przekada, natomiast myl, e na pewien stopie znajomoci marki i na stopie zaufania do marki to si moe przekada.

Nie widzi pan tu konfliktu interesw?
Konflikt interesw z kim?

No organizuje pan program i jednoczenie? zyskuje.
Aha. W ten sposb. Jeeli jakakolwiek inna marka chciaaby wej w ten program w podobnym zakresie, to zapraszam.

Skd taka potrzeba, eby dokoczy te zimowe omiotysiczniki? Z paskiej sportowej yki?
Przyznam si, e program poniekd wynika z moich osobistych predyspozycji psychofizycznych. Bdc w wieku 40 plus z ambicjami na gry wysokie, czuem, e mam predyspozycje i szans, eby zim na omiotysicznik wej. Nie jestem Wojtkiem Kurtyk, eby robi pikne cianowe przejcia na omiotysicznikach. On jest o sto osiemdziesit trzy klasy lepszy ode mnie technicznie, wspinaczkowo, mentalnie, nie wiem jeszcze jak? filozoficznie. A ja jestem Arturem Hajzerem, ktry ma inne przymioty. Jestem cholernie odporny na mrz, jestem odporny na wysoko, na trudne warunki. Wic mogem zawalczy w kategorii zimowej.

Zrobi pan program troch pod siebie?
Zrobiem ten program pod siebie?

To po co byo cign tych modych? Nie mg pan wzi ludzi z podobnym dowiadczeniem do swojego?
A o czym przed chwil rozmawialimy? Z Robertem Szymczakiem we dwjk pojechalimy na Broad Peak, ale to nas przeroso. We dwjk si nie da. Potem, ju w trakcie programu, okazao si, e to angaowanie i szkolenie modych ludzi daje satysfakcj. Kolejne dowiadczenia zmieniay ksztat taktyczny tego programu.

I od pocztku by pomys, eby by nadzr trenera, badania fizjologiczne, schematy treningowe? To nowo w himalaizmie, przynajmniej polskim.
Tak, ten pomys pojawi si od razu. Po wyprawie na drog Schella na Nanga Parbat 2006/07, poszedem na AWF w Katowicach szuka kontaktw, poniewa wiedziaem, e aby przeskoczy w cigu czterech godzin tysic metrw trzeba by hartem. Na pocztku takim hartem, ktry mgby prbowa oglda plecy Denisa Urubko, chciaem zosta sam. Tak zwanej lekkoatletyki wysokogrskiej u nas nie byo. Ona bya do rozbudowana w Rosji. Spogldalimy wanie w tamtym kierunku, jak Denis Urubko i ta caa reszta biegaj po siedmiotysicznikach.

Program ma sukcesy, wejcie na Gaszerbrum I odbio si echem na caym wiecie. Ale niestety s te i poraki. Choby ta na Makalu. Wyprawa unifikacyjna, letnie wejcie, a o may wos dwch ludzi nie stracioby ycia. Wypraw przypacili amputacjami palcw. Chodzi oczywicie o Macieja Staczaka i Tomasza Wolfarta.
S dwa obozy krytykujce Polski Himalaizm Zimowy. Jeden obz to ten, ktry mwi, e cele s za trudne, a ludzie s niedowiadczeni. Takie gosy krytyki pojawiy si po synnym artykule Moniki Rogoziskiej w Rzeczpospolitej. Drugi obz to ten, ktry mwi, e cele s za atwe, wyprawy nie maj waloru sportowego i w ogle s bez sensu. Temu obozowi z kolei przewodzi Alek Lwow.

Dorzuc jeszcze sowa Krzysztofa Wielickiego, ktry niedawno w Onecie powiedzia, e on z trzema modymi ludmi, tak jak pan, na omiotysicznik by nie poszed.
Bo by si ba?

Tak.
Ale to jest cytat wyjty jeszcze z zupenie innej bajki, bo dotyczy samego ataku szczytowego. Prosz zwrci uwag ? jestem midzy Lwowem, Rogozisk i Wielickim. Kady chce co innego. Rogoziska mwi, e ludzie nie byli dowiadczeni, a byli. Lwow mwi, e cel i tak jest za mao sportowy, e trzeba byo jeszcze trudniej. A Wielicki mwi, e baby si z nimi i. Wszystkich nie da si zadowoli. Trzeba podejmowa decyzje samemu, racjonalne, takie ktre uwaa si za suszne. Wic ja uwaaem, e trzech modych, wysportowanych ludzi, ktrzy maj dowiadczenie wspinaczkowe, s po wszystkich kursach PZA, maj samodzielne sezony i tatrzaskie, i alpejskie, dadz rad. Maciek Staczak z tytuem nienej Pantery, ma pi siedmiotysicznikw, pozostali po jednym, wic uwaam, e z t grup na szczyt normaln drog mogem i.

Taka bya moja ocena. Nikt nie ma patentu na racj i umiejtnoci przewidywania, jak si wypadki potocz. Tomek Wolfart rwnie dobrze mgby zej z tego szczytu i nic by si nie stao. Ale si stao ? doszo do biwaku i zejcie z tego biwaku nie byo do szybkie. By osabiony. Zejcie trwao trzy dni i to byo bezporednim rdem powstania tych odmroe.

Nie mg pan Staczaka i Wolfarta wczeniej zawrci z tej gry?
To jest le postawione pytanie, bo Maciek Staczak zawrci i czeka w obozie szturmowym. Tak jak ju wspominaem, po powrocie do himalaizmu, trzeba si go uczy ponownie i to, czego si nauczyem, w latach osiemdziesitych, to jednak nie do koca zapracowao teraz, w dwudziestym pierwszym wieku. Ja odnajduj zupenie nowe obszary, o ktrych nie miaem pojcia, e istniej. Takim obszarem jest trudno z ocen, w jakim stanie znajduje si partner, z ocen jego wiadomoci. Nie udao mi si zawrci Tomka czy nie do energicznie to zrobiem oraz nie udao mi si na wyprawie na Lhotse oceni stanu Szerpy, ktry odpad od ciany i zgin ? te dowiadczenia byy dla mnie zupenym czym nowym.

Przykad: na Makalu biwakowaem z Makiem Staczakiem na wysokoci siedem tysicy czterysta metrw. Po powrocie do Polski okazao si, e on tego biwaku w ogle nie pamita. Nie pamita, e w ogle biwakowalimy. A ja miaem w trakcie tego biwaku peny kontakt z Makiem, rozmawiaem z nim, on wykonywa pewne czynnoci, gotowa co i tak dalej. Dowiadczenia ostatnich paru wypraw to jest dla mnie, dowiadczonego himalaisty, zupeny kosmos i na nowo odkrywana specyfika dyscypliny.

Wracajc do pytania, trudno byo w tej kopule szczytowej nam trzem jako zachowa si do koca racjonalnie. Ale najbardziej racjonalnie zachowywa si Adam Bielecki, ktry namawia Tomka Wolfarta do zawrcenia, i to bardzo radykalnymi sowami, a mi byo gupio. Ale on nie by w pozycji decyzyjnej czy autorytetu, ktrym Tomek mgby si przej. Moe zabrako do wsparcia z mojej strony, ale te? ja mylaem innymi kategoriami. Moe tymi z lat osiemdziesitych, e jest to jednak sezon letni, e jest to droga normalna, na ktrej si biwakuje w kopule szczytowej. e biwak nie jest bezporednim zagroeniem ycia. Moe to by bd, ale jednak miaem w pamici, e tam w tym miejscu biwak zapaa Anka Czerwiska, te ju nie pierwszej modoci zawodniczka, i po tym biwaku jeszcze wesza na szczyt i zesza, czyli nie jest to jaka rzecz, ktrej si nie robi taktycznie podczas wspinania w grach wysokich?

Midzy Czerwisk a czowiekiem, ktry nigdy nie by na omiotysiczniku jest jednak spora rnica dowiadcze.
No jest spora, ale te rnica bya taka, e ten ewentualny biwak by w zejciu, nie na podejciu na szczyt. Moe droga zejciowa najprostsza nie bya, ale te dzi moemy tylko gdyba, e lepiej by byo, eby Tomek Wolfart zawrci. Do tego si nie udao doprowadzi. Ja mog przyzna si do bdu, e nie byem do autorytatywny, nie byem Andrzejem Zawad, ktry w jasny, onierski sposb si wyraa. Jestem wychowany na Kukuczce i Kurtyce, ktrzy byli przeciw centralizmowi decyzyjnemu na wyprawach.

Moemy mie do czynienia z dwoma modelami kierownictwa, centralnie sterowanym i bardziej demokratycznym, i midzy jednym a drugim przynajmniej ja, jako kierownik, balansuj. Model silnego kierownictwa ma swoje wady i moe te by rdem zagroenia. Oczywicie po wyprawie na Makalu i krytyce, trudniej przychodzi mi odwoywanie si do zasad demokracji na wyprawach i delegowania odpowiedzialnoci na wspinaczy. Robi si bardziej apodyktyczny i nie sdz, e to jest dobry wkad w przyszo himalaizmu, bo ludzie musz mie jakie pole do samodecydowania o sobie.

W tym miejscu rozmowa schodzi na temat wydarze na Broad Peak tej zimy. Ten obszerny fragment rozmowy opublikujemy w oddzielnej, drugiej czci wywiadu ? w czwartek, 13 czerwca.

 

 

Gdzie w tym roku w ramach PHZ pojedzie zimowa wyprawa?
Nie wiemy, dlatego e nasza sytuacja nie jest do koca jasna. Mamy duo wsparcia i szerok grup kibicw, ktrzy trzymaj za nas kciuki, ale z drugiej strony jeli wemie si pod uwag ostatnie wydarzenia, himalaizm ma prawo by postrzegany le. Nie jest do koca jasne, czy uzyskamy finansowanie na tym poziomie, ktry pozwoli zrobi du czy rednio budetow wypraw najbliszej zimy.

Dalsze kroki uzalenia pan od wynikw pracy komisji, ktra teraz dziaa po Broad Peaku?
Ja nie uzaleniam, ale nasze otoczenie chyba tak. Zreszt nie patrz na najblisz zim tak ostro, jak na K2 za dwa lata. Dlatego w tym roku zim albo Nanga Parbat albo ? i do tego si skaniam ? siedmiotysicznik zim i wysoki omiotysicznik wiosn nastpnego roku. A potem zimowa wyprawa na K2.

Jakie wnioski i zalecenia, co nowego w kwestii bezpieczestwa?
Wnioski s, a jeeli ich nie ma, to musz si pojawi. Nie jestem gotowy dzisiaj na udzielenie tej odpowiedzi.

A kwestia zarzdzania wypraw?
Jeeli to bdzie ostatni omiotysicznik z cyklu, ostatni niezdobyty zim, to moe bdzie atwiej pogodzi si z porak. Moe atwiej bdzie nie i po bandzie. Moe trzeba jecha na ten szczyt z nastawieniem, e niekoniecznie musimy wej za pierwszym razem.

Czy widzi pan tak moliwo, eby na wyprawie na K2 postawi na jednego czarnego konia?  Moe warto wszystkim uczestnikom wyprawy przedstawi spraw jasno: gramy tylko na jednego zawodnika, niech klepnie ten szczyt dla Polski?
Ada nigdzie nie pjdzie sam, co pan tu opowiada? [miech].

Ju raz na K2 wszed samotnie.
Nie... Dwadziecia osiem osb szo na szczyt. To daje zupenie zudne, ale jednak, poczucie bycia w grupie. Nie da si tego porwna.

Ten sam mechanizm mg zadziaa na Broad Peaku?
Ten sam mechanizm mg zadziaa na Broad Peaku, tak. Ale odpowiem jeszcze na poprzednie pytanie. Nie mona planowa wyprawy na K2 w taki sposb, e jeden Bielecki jest kandydatem do ataku szczytowego, reszta ma go wspiera. To jest chora taktyka. Takiej taktyki nie mona budowa, gdy chce si zrobi sensown wypraw na K2, za ktr mona wzi jak odpowiedzialno czy zacign jakie zobowizanie w narodzie i sensownie wydawa pienidze podatnika. Przy czym tylko trzydzieci procent budetu programu PHZ jest ze rodkw publicznych. Takich Adamw Bieleckich musi by wicej. eby myle o wejciu zim na K2 musi by szeciu, omiu zawodnikw najwyszej klasy. Postawienie na jednego zawodnika to byby bd.

Jak uda si zaliczy te wszystkie omiotysiczniki zim, to pan bdzie jeszcze jedzi w gry najwysze?
No tak. Jestem w bardzo kryzysowym momencie, w tym najbardziej niebezpiecznym dla himalaisty wieku pidziesiciu lat, kiedy wielu, walczc z kryzysem wieku redniego, ma skonno do popeniania bdw i bardzo wiele osb z tej areny midzynarodowej w wieku pidziesiciu lat odchodzi. Chociaby ostatni wypadek Aleksieja Bootowa. Take musz mie zdwojon czujno. Jeszcze tego lata, nie wykluczam, e pojad w Karakorum na jaki atwy omiotysicznik. Mam nadziej do pidziesitego pitego roku ycia jeszcze podziaa. Potem, wszyscy mi to powtarzaj, przychodzi taki spadek formy, e ju si nie da, ale te bd prbowa jeszcze walczy. Moe odnajd si w roli lwa bazowego ? kierownika. Widz, e moe mnie to bawi i widz cele.

Na omiu tysicach?
Tak, dla wypraw na osiem tysicy. Widz pikn now lini na Everecie. Wyprawa bez tlenu, bez Szerpw i nie po stronie nepalskiej, nie na drogach uwaanych za normalne, ktre s oblegane, tylko z ciemnej strony ksiyca, czyli cian wschodni. Tam jest niedokoczona linia ?Fantasy Reach? Boardmana Taskera. Nie ma tam ladw bytnoci czowieka od dwudziestu lat. A po drodze jest dziewiczy ?wierzchoek? Everestu. Mona te zrobi zimowe wejcie na Everest bez tlenu. Nie ma wejcia polskiego na Lhotse Shar, nie ma te zimowego wejcia na Lhotse Shar. Polskiego zimowego wejcia nie ma te Makalu. Cele s.

 

rozmawia: Jakub Karp

 

 

Drukuj PDF

Ksiki sportowe i wojskowe