poniedziałek, 21 sierpnia 2017

BANER JAKUCJA 980X200

Błąd
  • XML Parsing Error at 1:73. Error 9: Invalid character

 

Tomasz Mackiewicz


Tomasz Mackiewicz i Marek Klonowski w grudniu 2012 roku pojechali pod Nanga Parbat (8125 m n.p.m.) ? jeden z trzech wczenie niezdobytych zim omiotysicznikw. To bya ich trzecia prba wejcia na t gr.
W tym samym czasie Nang Parbat prboway zdoby dwa inne zespoy ? wosko-francuski i wgiersko-amerykaski, a take samotnie dziaajcy Francuz, Joel Wischnewski, ktry w lutym zagin na stokach gry.
Tomasz Mackiewicz wraz z Markiem Klonowskim przez kolejne tygodnie mozolnie zdobywali wysoko na drodze Schella, od poudniowej strony gry (flanka Rupal). 27 stycznia dotarli do wysokoci 6600 m n.p.m. i tam zaoyli obz 3.
Kolejne dni zapary dech wszystkim, ktrzy ledzili t wypraw na bieco. Tomasz Mackiewicz pozosta na grze sam i przez kilka dni przeczekiwa zaamanie pogody. Potem dokona samotnego rajdu w kierunku szczytu, osigajc wysoko 7400 m n.p.m. Od 17 lat nikt nie wspi si zim wyej na Nanga Parbat.

 

Schemat drogi Schella na Nanga Parbat (8125 m n.p.m.)
droga schella nanga parbat

 

 

Wywiad zosta przeprowadzony 24 lutego, 9 dni po powrocie Tomasza Mackiewicza do Polski.

Przeczytaj rwnie wywiad, ktrego Tomasz Mackiewicz udzieli Forum Extremum przed wypraw: Kochamy t gr.

 

Forum Extremum: Rozmow przed wyjazdem zaczlimy od tego, e zainteresowanie mediw wasz wypraw byo mae. Czy teraz, po powrocie, media si zainteresoway? Chyba tak, bo trafie nawet na pierwsz stron Gazeta.pl?
Tomasz Mackiewicz: Syszaem o tym, ale? nie. To znaczy oprcz ciebie jest jeszcze jedna osoba, ktra te chciaa przeprowadzi wywiad. Ale tak, to nie specjalnie jako? Jad zaraz na dwa festiwale podrnicze, na Wczykija i na Kolosy, ale to organizatorzy mnie namwili?

Telewizje z kamerami pod domem nie stoj?
Zdaj sobie spraw z tego, e musi by jakie wsparcie medialne, eby kto na przykad chcia wesprze finansowo nasz wypraw w przyszym roku ? No i waciwie dlatego jestem skonny wsppracowa w przyszoci z mediami, zmusi si?

eby porozmawia ze mn?
Tak, te, bo ja si troch czuj zakopotany w takich sytuacjach, troch zawstydzony tym, e mwi tak duo o sobie, e w ogle musz mwi...

Dlaczego?
Jaka fobia taka (miech).

Siedemnacie dni temu bye jeszcze na tych 7400 m n.p.m. Teraz w domu pod Warszaw. To duy szok?


Musiae do siebie doj?

Waciwie nie miaem adnych problemw z organizmem. Poza tym, e chyba za szybko zeszlimy i z pucami by kopot. Jakie zapalenie oskrzeli albo puc. Ale tam, w grach, czuem si wymienicie. Nawet nie wiedziaem, e 21 dni mino od wyjcia z bazy. Bo my wyszlimy z bazy razem, lecz po jakim czasie Marek si odczy, a ja zostaem. Dopiero jak zszedem, to mi  powiedzieli, e 21 dni mnie nie byo. A dla mnie to byo zdumiewajce, tak dobrze si tam czuem.? (miech).

Jakby by u siebie?
Po prostu niewiarygodne. Sam nie mog tego poj. Przede wszystkim bardzo silne poczucie bezpieczestwa. Paradoksalnie silne, bo nieadekwatne zupenie do warunkw tam panujcych.

Jest taka synna eglarska historia. W 1968 roku odby si wycig, kto pierwszy opynie samotnie Ziemi bez zawijania do portw ? z Wielkiej Brytanii, przez Przyldek Dobrej Nadziei i Horn. Wystartowao kilku eglarzy, wrd nich byli zupeni amatorzy. Jeden nawet udawa, e pynie na poudnie, a krci si po Atlantyku. W kocu popeni samobjstwo. Jeden z liderw wycigu, Francuz, Bernard Moitessier, tak dobrze czu si eglujc samotnie, e ju prawie bdc na mecie, po opyniciu globu, zawrci i popyn dalej: z Atlantyku na Ocean Spokojny. Podkrela, e on si oceanu nie boi, czuje si na nim dobrze. Po przeczytaniu o tej historii i po rozmowach z ludmi, ktrzy robi podobne rzeczy, przekraczaj pewne granice ludzkich dowiadcze, doszedem do wniosku, e ludzie ci dobrze si czuj w tym, co robi. Gra, ocean, jaskinia, lodowa pustynia ich nie przeraaj, oni z nimi nie walcz. Czuj si jak u siebie.
No jest co w tym wanie takiego. Ja tego nie rozumiem do koca, jakie tam mechanizmy zachodz w gowie, ale po prostu  tam czuj si znakomicie. Bardzo byem szczliwy, e tyle czasu w grze spdzamy.

To zacznijmy od pocztku. Przyjedacie do Latobah?


Pod Turni Wielickiego?

Tak, i do Turni Wielickiego.  Wczeniej  mylelimy, e ta turnia jest bardziej na prawo. Std nieporozumienie i informacja na naszym blogu , bo bylimy przekonani, e idziemy inn, now zupenie drog. Ale szybko wyszlimy z bdu, bo znalelimy od razu jaki hak na tej drodze powyej obozu pierwszego, i stwierdzilimy, e to musi by jednak Schell. Kiedy  dotarlimy do Latobah, pojawia si kwestia, gdzie rozbi baz? Mielimy namiot bazowy,  omioosobowy, duy, ale si okazao, e Latobah to jest normalna wioska opuszczona zim przez miejscowych. Cho nie do koca, bo jeden pasterz tam mieszka. Mia 50 owiec w stadzie i tam je wypasa.

Nie byo niegu w okolicy?
nieg by, ale jak si szo w stron naszego ABC, w stron lodowca, to poudniowe zbocza byy odsonite, i oni tam chodzili wypasa owce. Take na wysokoci 3700-3800 m n.p.m. nawet zim pas si owce. Okazao si, e domki w wiosce s wolne, wic jeden z nich  zaadoptowalimy. Z tym pasterzem, a pniej z ludmi z wioski Rupal, mielimy bardzo dobre relacje. Bardzo sympatycznie byo, piec nam zaatwili. No i mieszkalimy w tym domku na 3500 m n.p.m. Stamtd powoli zaczlimy wychodzi. Najpierw wanie ten rekonesans w poszukiwaniu waciwej drogi i w kocu zaoylimy ABC na 4100 m n.p.m.

U stp lodowca.
Tak. Od bazy, od Latobah to by w sumie dosy spory kawaek, tak dystansowo, ale za to bardzo atwy. adnych problemw technicznych. Po prostu czapanie. Dwie godzinki si szo. Dwie i p. I z tego ABC przeskakiwalimy przez lodowiec. Z kolei tutaj duo serakw wisiao w grze, ktre spaday i cigay wszystko po drodze. To by stresogenny trawers przez lodowiec.

Szeroki?
Przejcie zajmowao z 5 minut moe. Nieduy lodowczyk, ale wystarczy, no, naprawd wystarczy 5 minut eby? bo jak zaczyna spada, to minut nawet nie trwa, zanim lawina przetnie nasz drog przez lodowiec. Nie zdysz uciec. Nie masz szans. Na rodku tego lodowca by wielki kamie. Do kamienia mielimy dwie minuty, za nim moglimy si schowa. I pniej znowu skok dwie minutki. Za lodowcem szo si przy skalnych formacjach. Potem w lewo, w gr, w fajny kuluar. Gdzie tu w jaskini zaoylimy sobie jedynk na 5100 m n.p.m.

Ta droga jest trudna technicznie w dolnych partiach?
To jest po prostu czapanie w nachyleniu 30 stopni. Tam jeszcze nie ma w ogle niegu,  w tym czasie. Zima si dopiero zaczyna 20 grudnia, a powane niegi przychodz dopiero w lutym. I to kady lokalny wie, a my ju z trzyletniego dowiadczenia te wiemy, e niegu nie ma w styczniu. Dlatego tak wczenie w tym roku wyjechalimy, eby 20 grudnia ju by w bazie i dziaa.

Wic obz pierwszy na 5100 m n.p.m.
Tak. Doszlimy do 5100, tam zaoylimy jedynk w takiej fajnej jaskini? Waciwie to doszlimy gdzie do 4900-5000 i rozbilimy obz na grzbiecie, pod ska, w niegu. Ale ta platforma saba bya, wic nastpnego dnia wypatrzylimy przez lornetk troszeczk wyej jaskini.

Lodow czy skaln?
Normaln, skaln jaskini. Fajn, z dobrymi warunkami, zero wiatru, spokj, cisza. Do tej jaskini si przenielimy z jedynk? Poszlimy wyej jeszcze, weszlimy na 5500, ale wiedzielimy, e maj by ze warunki. Dlatego nie pchalimy si bardzo wysoko. Mielimy wiadomo, e jestemy na Schellu, e dojdziemy do Turni Wielickiego, nie wiedzielimy jednak, czy przed ni bd warunki, eby wykopa platform. Dlatego te, kiedy tylko doszlimy  do kopnego niegu, na 5500, to od razu wykopalimy nor, bo wiedzielimy, e nastpnego dnia bdzie straszne zaamanie. Faktycznie tak byo,  nastpnego dnia by potworny wiatr, zaamanie, i  w tej norze przeczekalimy. Po czym, po zaamaniu, to chyba dwa dni pniej byo, poszlimy w gr, w stron Turni Wielickiego. To jest tak naprawd najtrudniejszy technicznie odcinek na caej drodze.

Gdzie czytaem, e to nie by dobry wariant zrobiony przez Krzysztofa Wielickiego, bo ta turnia strasznie trudna do wspinania. Trudnoci czwrkowe czy wicej?
Duo wicej. Wszedem tam na rekonesans, zobaczy jak to wyglda. Jest to mczarnia po prostu.

Ile tych trudnoci jest? 100 metrw?
To jest 100-150 metrw takiej ostrej ciany skalnej, pyty.

Co w stylu Zamarej Turni?
Co w tym stylu. Na tej wysokoci, w zimie, waenie tam  musi by strasznie obciajce, i kto, kto prowadzi to, no, to po prostu szacun? Zwaszcza, e od razu wida, e w prawo mona pocisn i zobaczy przynajmniej, co si dzieje. My poszlimy od razu w prawo. Patrzymy, jest droga, elegancka.

Skaa? nieg?
Mikst. Trzeba byo najpierw trawersem przej, odrobink lodu, ale nie za duo, troch niegu kopnego. Pniej si wchodzio na stromy garb i tam zrzucilimy porcze. Na tym garbie pniej ju si poprawio. Jakie 50, moe 60 stopni. W gbokim niegu, troch mikstem, ale fajnym, bezpiecznym. Na kocu, ju przed samym wyjciem na gra, trzeba w leb si wbi, moe z 70 stopni nachylenia. I ze 100 metrw do gry.

Lawiniasto?
Tam to wszystko ju wyjechao. Stromo, wic co nasypao, to spado od razu.

Porczowalicie te odcinki?
Szlimy z lotn asekuracj, a pniej porcze zrzucalimy na zejciu. Przyznam, e ze wzgldu na budet kupilimy liny porczowe w sklepie rolniczym. Cienkie sznurki, szeciomilimetrowe. Po 60 groszy za metr. Mielimy tego ze dwa kilometry. I w tym najtrudniejszym miejscu podwjn lin rzucilimy.

A do turni porczowalicie?


Lawina na ciebie?

Prosto na mnie. Ja byem 200 metrw niej. My w duych odstpach szlimy na dole. Od razu j wypatrzyem. Na szczcie miaem dobr ska po lewej. Trzy szybkie kroki zrobiem na?, e tak powiem, ?dupocisku? i schowaem si.

Zasypao Ci?
Przeleciao. To znaczy, fala uderzeniowa bya. A pniej tylko rzeka niegu pynie. Olbrzymia. I to te niesamowite wraenie robi, po prostu masz  silny nurt niegu, ktry pynie. Wida, e tego jest duo, i e to straszna sia, e moe zwyczajnie porwa. Ale za tym kamieniem bezpiecznie byo.

Pod turni zaoylicie obz drugi na 5750 m n.p.m.
Tak jest. I zeszlimy na d do bazy, ale tam w C2 spdzilimy bodaje jedn noc, wic mielimy ju wstp do aklimatyzacji. Zeszlimy na d, troch restu, i pniej byo kolejne wyjcie, z linami, z cikimi plecorami.

A jak z aklimatyzacj?
Przydaoby mi si wtedy, przed tym atakiem, jedno zejcie do bazy, odpoczynek i jeszcze raz zaatakowa. Ale po prostu nie mogem tego zrobi? To byo tak, e ?. no dobra, jedziemy na cao.

Czyli robic czwarte wyjcie do gry, bo tylko tyle ich byo, wiedzielicie, e to jest ostatni raz? Albo wz, albo przewz?
Tak, wiedzielimy. Tylko, e liczylimy, e moe szybciej to si bdzie toczy. Ale pogoda nas tam trzymaa cay czas w szachu. Ju byy wtedy jakie opady na dole, puap chmur nisko. Wiedzielimy z dowiadczenia z zeszego roku, e jak zejdziemy, a zasypie d, to fizycznie nie da si przedrze do gry. I wanie Daniele Nardi z Elizabeth Revol, a take  ekipa wgiersko-amerykaska ? oni waciwie z powodu niegu zrezygnowali. Tyle spado. A na grze wszdzie czyciutko, bo wywiao. Na grze wiatry, a na dole chmury i nieg. Od turni w d wszystko zasypane. I lawiniasto, niebezpiecznie. Na zejciu mona sobie tam szybko zlecie, ale podchodzi? mona si nie przedrze po prostu.

Spdzilicie kilka dni powyej 6000 m n.p.m.
Chyba dwa dni z Markiem w obozie trzecim na 6600 siedzielimy. Moe trzy. Wczeniej, na 6100, te czekalimy w norze ze dwie noce.

A potem rozdzielilicie si. Skd taka decyzja?
Marek jest bardzo silny fizycznie i to go te niszczy, bo si szybko zajeda. Nie potrafi sobie odpuci: no dobrze, myl, dzisiaj si zajechaem, to zrobi rest, eby si nie zajecha jeszcze bardziej. A on czsto by szybszy ode mnie. W pewnym momencie powiedzia mi, e schodzi, e ma problemy z nogami. W ogle ze zdrowiem. Saby si zrobi. Trzsy mu si minie, poza tym mia spuchnit twarz, wic wiedziaem, e to wysokociwka go bierze. Jak stwierdzi, e musi schodzi? Ja wiem ju, jaki on jest, e on po prostu, jak nie musi schodzi, to nie schodzi. Zszed, a ja postanowiem, e nie mog zej, cho dobrze by byo, ale wiadomo te byo, e idzie straszne zaamasko pogodowe.

Ryzykowna decyzja, eby tam zosta.
Znamy si z Markiem dobrze. W Kanadzie spdzilimy duo czasu razem. Przeszlimy tam 360 kilometrw przez Gry witego Eliasza. Znamy si ju jak yse konie. On by zaamany, e ja nie chc z nim schodzi, ja z kolei nie byem zaamany, e on chce schodzi, bo wiedziaem, e jak musi, to musi.

Czyli ba si o ciebie?
Troch si ba. A ja, tak jak mwi ? co mi si zrobio z psych, e stwierdziem, e si tam czuj bardzo dobrze, i e nic mi nie grozi. Jaki taki kontakt z absolutem zapaem (miech).

Policzyem, e spdzie 14 dni powyej 6000 m n.p.m. Choroba wysokociowa ci nie braa?
To jest te fenomen mzgu, e czowiek wpada w taki stan? Obserwujesz  swj organizm? Ja obserwowaem swj organizm bardzo uwanie, bo si bardzo boj obrzku mzgu.  Waciwie to tego boj si najbardziej. Bo puca to mona jeszcze skontrolowa. Pytki oddech, bulgotanie, no i co si zaczyna dzia. Masz troch czasu, eby zareagowa. A z mzgiem to ju nie jest tak atwo. Po prostu budzisz si rano i jeste w innym wiecie.

Bye sam, nikt ci nie mg skontrolowa, obserwowa twojego zachowania.


eby wentylowa jam?

Wanie nie. Byem dosy szczelnie zamknity w norze, bo strasznie wiao na dworze. Jak tylko bya malutka szparka, to budziem si rano cay zasypany. I nie za bardzo mona byo tego niegu si pozbywa. Warunki straszne na zewntrz.

Ile czasu tam spdzie?
W sumie cztery dni i pi nocy.

Nie wychodzie na zewntrz w ogle?
Nie. wszystkie potrzeby, wszystko zaatwiane na miejscu (miech).

I co robie przez tyle czasu?
Mylaem. Dawaem si ponosi swoim wyobraeniom. Wyobraaem sobie rne historie i wiedziaem, e to jest forma rozrywki. Wymylaem jak histori i sobie za ni podaem. Miaem oczywicie jakie akcje psychiczne. Le sobie, a tu jaki robak przebieg po suficie, i po nodze jaki robak przebieg, a ja: co jest, kurde, przecie tutaj nie moe by robakw! (miech). Tego typu halucynacje jakie mae byy.

Leae w piworze przez cztery dni?
W piworze. Tak. No i bardzo rzadko wychodziem ze piwora?

Nie byo ci zimno? Pewnie na zewntrz z czynnikiem chodzenia wiatrem mogo by i minus 50 stopni Celsjusza?
Mogo by bardzo zimno. Ale w rodku, w norze, w piworze, w kombinezonie puchowym, w caym tym rynsztunku spaem, to byo dosy ciepo..

Komfortowo?
To znaczy szau nie byo. Musiaem si naprawd przeamywa, eby rce wyj ze piwora i odpali kuchenk. Naprawd trzeba byo si przeamywa i  przeamywaem si. Ale oglnie to by dobry czas.

Nie bae si?
To wszystko mona obserwowa jakby z boku i? Wydawao si, e przecie waciwie to nic zego si nie dzieje.

Nie obawiae si, e Ci nieg odetnie? e nie bdziesz mg zej?
Zejcia si nie baem, bo wiedziaem, e w trudnych warunkach mona nawet obra inn drog na zejcie. Byy moliwoci. Poza tym, mona si zawsze trzyma bliej skay, zawsze mona zrzuci jak lawink, eby cigno wszystko po drodze. Zejcia si nie baem. Najbardziej si baem, e co si moe sta z organizmem, e wanie ta gowa, e nie mam na to adnego wpywu..

Bylicie z Markiem umwieni, e on do ciebie ewentualnie przyjdzie?
Nie. Ja wiedziaem, e Marek nie przyjdzie ju, bo wiedziaem, e ten nieg go odetnie. Zej mona, ale z podejciem to ju gorzej. Schodzi si szybko. A podchodzi, jak masz nieg po pas, no to lipa. Wic wiedziaem, e raczej Marek nie przyjdzie. Poza tym faktycznie nie by ju w najlepszej formie. Straci czucie w nogach, drtwiay mu, palec u rki mu  te troch zabrao, bo mia dziur w rkawiczce.

Ale bylicie w kontakcie telefonicznym?
Wanie nie, bo mielimy tylko jeden telefon satelitarny. Ja wysaem SMS-y do kolegi, ktry wstawia informacje na bloga, a on wysa maila do Marka. Bo Marek mia dostp do Internetu na dole.

Czyli czekae na okno pogodowe?
Czekaem. Ja wiedziaem, ze sidmego lutego bdzie okienko pogodowe, bo wszystkie meteoinformacje na to wskazyway. I Broad Peak te sugerowa, e sidmego jest adny dzie. Bezwietrzny. Wic postanowiem, e szstego wyjd do czwrki.

Mimo wiatru?
Zaoyem, e nie interesuje mnie to. Szstego wychodz tak czy siak do czwrki, bo sidmego bdzie adna pogoda i sidmego id na szczyt.

Czwrki jeszcze nie mielicie. Wszede powyej tej jamy w dziewiczy teren dla was?
Tak. Ale mniej wicej wiedziaem, co tam nas czeka. Chocia jak przeszedem przez taki grzbiet skalny, to dopiero zobaczyem pola niene, ktre trzeba byo pokona. Potne i strasznie uszczelinione. Duo szczelin, serakw, takich gigantycznych jak dom. Wic wolno ten teren si robio, powolutku sondowaem te szczelinki.

Nie zatrzymao ci to?
Poruszanie si solo po lodowcu przetrenowane mamy dosy dobrze. Nawet nie czuj lku przed lodowcami. Latem tak, ale zim jest atwiej znacznie, bo ten nieg, tam na grze, jest wydmuchany, te szczeliny czsto s poodkrywane, atwo ten teren sondowa. Miaem dugi czekan, kijek miaem.

I przeszede na drug stron grani?
No i wanie, to bya te ciekawa historia, bo jako miao tego szstego mimo wszystko nie wia tak bardzo. Doszedem do grani Mazeno i przeszedem na drug stron. A tu wiatr z dou, od ciany Diamir. Uderza w zbocze i prosto szed do gry. Tak, e jak przeszedem na t stron, to straszne pieko byo. Zaoyem sobie, e na 7400 zao obz, ale mnie tak ju po prostu wywalio w kosmos, tak mnie zmiadyo tam ? Tylko szukaem miejsca, gdzie si rozbi. I co chwil widziaem w grze, e jest fajne miejsce na obz, ale jak dochodziem, to okazywao si, e to tylko zudzenie, niestety, e jest stromo i wszystko zmarznite, nie da si wykopa platformy.

Zmroony nieg? Firn?
Pytka zmarzlina, a pod spodem ld. Albo ld wywiany i kamole pod spodem. Ciko byo nawet znale miejsce, eby sobie tak platforemk pod namiot wyry. Doszedem do kolejnego kamolca, za ktrym okazao si, nie ma moliwoci. Ju po prostu stwierdziem, e ratuj skr. Autentycznie.

Ktra godzina bya?
Ju by wieczr. Pny wieczr.

Ciemno?
Jak ju kopaem platforemk, to byo ciemno. I wiatr taki, e ap nie czuem. Ju musiaem si ratowa, ju po prostu ryem cokolwiek. Jedna apa pod kombinezon, chwil j rozgrza i par sekund znw mogem pokopa. Czuem, e trac palce u rk. Wic wyryem tam tylko tak nieck pod jedn osob.

I postawie namiot?
Namiot by znaleziony, bo ju nie mielimy wicej namiotw. Na 6600 znalelimy ten stary obz Hi-Mountain, i tam odkopalimy taki fajny szturmowy namiot leciutki. I ja go wziem. Ale tylko jeden maszt mia.

Dwa namioty szturmowe tylko mielicie?
Kasy nie byo. Tam na grze bylimy przygotowani na nory, e jednak ryjemy nory. I jeszcze oprcz tego mielimy taki zestaw podwjnych piworw Maachowskiego. Zreszt sami wszystko na wasnych plecach, wic namiot, liny, arcie, kartusze, kade dwa kilo, to jest .? To naprawd wymaga strasznego wysiku. Bylimy przygotowani na to, e pimy na niegu, bez adnych namiotw, bez pachty i tak dalej. Ostatecznie mj biwak na 7150 skoczy si wanie w takiej niecce nienej. Zawinity tym namiotem byem, w piworach. No i tam ju byo le. Trzsem si cay.

Spae tej nocy?
Bardzo sabo. Koszmary jakie. Byem te wymczony, ale wiedziaem, e mam tylko jeden dzie, sidmy lutego.

I postanowie, e jednak sprbujesz?
e mimo wszystko wyjd nastpnego dnia.

W nocy wiatr zela?
Wiatr zela i faktycznie rano nie byo wiatru. adny dzie, soneczny.

Nie wiao w ogle?
To znaczy wiao, na grze wida byo taki dymek, tak e wiadomo byo, e na grze bdzie wiao. Wstaem, wyszedem z tego zawinitka. Pogotowaem.

Zostawie sprzt w tym miejscu?
Wszystko tam zostao.

Szede na lekko?
Miaem tylko litr picia zrobiony i trzy snickersy. Rano, na niadanie, prbowaem zje liofa, ale niestety odek odmawia.

Oglnie czue si dobrze?
Czuem si dobrze, tylko sabo taka? Jakbym ciaa nie mia. Tak jak w snach, e biegniesz gdzie czy z kim walczysz, ale nie masz siy podnie rki.

Wszystko na zwolnionych obrotach?
Sabo czuem, no, ale polazem.

Ale psychicznie bye nastawiony na to, e wejdziesz na gr, czy tylko chcesz sprbowa?
Ja byem nastawiony, e wejd. Tylko e masa komunikatw do mnie przychodzia SMS-owych od znajomych, ktre mi osabiy morale troszeczk. I nawet zdecydowaem, e nastpnym razem nie bior ze sob telefonu w gry.

Co znajomi pisali?


Wczeniej wysae informacj, e sprbujesz tylko do 7400 i wracasz.

Tak. e pjd wyej, zobaczy. Gdyby to bya droga prosta na szczyt, jakim kuluarem nienym, fajnym, to myl, e bym pocisn, ale ta droga jest skomplikowana, naprawd skomplikowana. Na zdjciach to wyglda banalnie. Ale tam po prostu stoisz, wielkie skay wszdzie. I zaczem si wbija pomidzy te skay, takimi kuluarami szedem na te 7400. Tdy. Tak. Ten mj obz by gdzie tu, w tych nienych partiach (pokazuje drog na zdjciu).

 

Na fotografiach, z dwch rnych perspektyw, zaznaczono miejsce biwaku na wysokoci 7147 m n.p.m. oraz drog z dnia 7 lutego 2013. Linia wykropkowana - droga za grani, niewidoczna. Linia przerywana - powrt do biwaku (zdjcia wykonane podczas wyprawy Mazeno Ridge 2012 i udostpnione dziki uprzejmoci Cathy O'Dowd)

 

O ktrej wystartowae?
Nawet nie wiem, nie miaem zegarka. Ale wczenie, skoro wit. Dokadnie z samym socem. Jak wanie to soneczko mi owietlio troch namiocik, to ja wylazem. Bo soce powoduje, e robi si cieplej. Od razu jest inna bajka.

Wszede na turni i co dalej?
Bardzo si wyeksploatowaem na tych skaach.

Jak to wygldao? nieg, ld?
Dosy stromo, 45-50 stopni. Mikst nieno-lodowy. Duo skay. O ile si wspinasz, idziesz szybko w gr. Ale apaa mnie paranoja, e id drog, ktra nie jest atwa w odwrocie. I jak ja tdy zejd? Tam, gdzie wszedem, ju nie byem w stanie zej, musiaem pniej z drugiej strony tej turni trawersem schodzi. Doszedem do wskiej rampy nienej. Nagraem troch na wideo, pokrciem si i stwierdziem, e si wycofuj, bo raz, e siy, dwa, e stresogennie, trzy, e si martwiem troch o ludzi. A cztery, e po prostu nie miaem szans na to, fizycznie po prostu bym tego nie ogarn. Za duga droga.

Wiedziae, gdzie masz i mniej wicej?


Jak ten moment odwrotu wyglda?

Doszedem do tej takiej przeczki nienej i wiedziaem, e jakbym j przeszed, to dochodz do wielkich pl nienych i generalnie jestem ju w domku. No, ale jeszcze je trzeba przej. Tak naprawd to obz kolejny powinien gdzie tam jeszcze dalej stan.

I zacze wraca?
Odpuciem. Siedziaem jeszcze w tej mojej czwrce, no i myl sobie: kurde belek, moe bym jednak poczeka i sprbowa na nastpny dzie. Ale bez telefonu, zero kontaktu, ludzie si o mnie martwi. No nie chciaem ju tak. Myl, e w przyszym roku trzeba to bdzie bardziej profesjonalnie przygotowa.

Fakt, e ta akcja wyglda bardziej jak szara uaska, a nie precyzyjnie zaplanowana akcja Gromu.
No tak.

Jak sam wczeniej powiedziae, przydaoby si jeszcze zej do tej bazy, odpocz, przeczeka z pogod i dopiero ruszy. Mielibycie aklimatyzacj na 7000.
Oj, przydaoby si, tak.

Moe tego zabrako?
Zabrako. Tylko e nie daoby si tego przeprowadzi z tego wzgldu, e 15 lutego mielimy lot do Polski. Wszystko zabukowane. I Marek musia wraca ze wzgldu na prac? Marek te ju nie by w stanie za bardzo dziaa w grze. Ja z kolei te mam mas rnych zobowiza, i dzieci, i praca. Mogem jeszcze zej, jeszcze poczeka, przeduy wyjazd, przebukowa bilet, no, ale kolejna sprawa, brak kasy zupeny. Zupeny brak kasy. Musielimy wyprzedawa sprzt, eby mie pienidze na powrt. Opaci porterw. Wrciem do Polski bez kurtki, bez butw, w T-shircie. Autentycznie. Wszystko sprzedane. piwory. Wszystko? Cay sprzt poszed. Wyjazd na biedaka, e tak powiem. Ale zostawilimy dobre zdanie o sobie. Miejscowi? wietn relacj mielimy z nimi. I te uznali, e to jest dobre osignicie, 7400 w zimie. Fajna relacja, wic to jest te duy nasz sukces. I stwierdzilimy, e jest jak jest. Jest dokadnie tak, jak ma by. I cze. Nie udao si w tym roku, przyjedziemy za rok.

Wideo przygotowane przez Marka Klonowskiego po powrocie z wyprawy


To porozmawiajmy o tych pienidzach. Wystpowalicie o dofinansowanie do Polskiego Zwizku Alpinizmu?

Do prezesa PZA napisalimy maila i to nawet nie by mail z prob o dofinansowanie, tylko po prostu z informacj, e wybieramy si tam, w ten rejon, e mamy kilka pyta, takich czysto technicznych, jak on ocenia drog Kinshofera. e chcielibymy kontynuowa dzieo Zawady, i e dla nas jest to takie fajne wyzwanie, i e chcemy sprbowa. I dostalimy odpowied tak strasznie nieprzyjemn i niefajn, e z naszego internetowego CV wynika, e my jestemy nieodpowiednimi ludmi do tego. e sezon zimowy w grach musimy zaliczy i tak dalej. I od razu zostalimy ocenieni z gry, na podstawie jakiego internetowego CV, no i skrytykowani potwornie. Ta nasza inicjatywa, z ktr wychodzilimy, zostaa zarnita brutalnie na dzie dobry, a my generalnie spawieni, spadajcie leszcze (miech). Masa barier formalnych po prostu.

Polski Zwizek Alpinizmu dziaa w okrelonych ramach. Czy mylc o przyszoci, bylibycie w stanie podda weryfikacji wasze umiejtnoci?
Nie naleymy do organizacji, wic nas traktuj z gry. A my w tych grach ju troch zrobilimy. Ja startowaem w zawodach. Prowadziem te rne, trudne drogi. 7a, 7a+ w Irlandii. Naprawd duo si wspinaem sportowo, to by  mj konik. Pniej w te gry wysokie z Markiem zaczlimy jedzi. Mt. Logan na przykad, to by hardcore. Nanga to jest po prostu? Poziom wyczerpania organizmu, tutaj, teraz, na Nandze, porwnujc z Loganem, to jest po prostu art. To jest jeden tydzie Logana. Wtedy cay szpej  cignlimy na sankach. Po 60-70 kilogramw. Przeszlimy chyba z 7 lodowcw. Na Logana weszlimy grani East Ridge, ktra jest uznawana za jedn z trudniejszych drg. A my zrobilimy cay trawers masywu. Przeszlimy ponad 360 kilometrw, cignc ze sob cay sprzt. A Logan jest olbrzymim masywem. Z tego co czytaem, podstaw ma wielkoci Szwajcarii. Tak, e Nanga, K2, te wszystkie gry mona by tam wpisa w plateau szczytowe Logana.
Byem te na Khan Tengri. Siedmiotysicznik. Zoiem to sam. Wiem jak si zachowa, wiem, jak chodzi po grach, eby mi si nic nie stao. Troch w tych grach czasu spdzilimy z Markiem i spoecznoci wspinaczkowe ? w Kanadzie, na Alasce ? doceniy nas za to. Wiedz, co zrobilimy. Bylimy te z Simonem Moro i Denisem Urubko na Nandze. Bardzo wietna relacja. Super kontakt mamy do tej pory. Simon zreszt nam pomaga przed wyjazdem organizowa liny. Oni te maj o nas zdanie pozytywne. Wiedz, e wiemy, co robimy, e si nie pchamy niepotrzebnie?

Wrc do pytania. PZA jest jednak organizacj oficjaln, dziaajc na pewnych zasadach. Gdyby si okazao, e s wstanie da wam pienidze, ale musicie speni jakie warunki, to jestecie w stanie na to pj?
Zaley jeszcze jakie warunki (miech). Szczerze mwic, choroba wie, czy dla pienidzy? Bo tam strasznie duo jest takiej jakiej dziwnej rywalizacji, zawici. Dziwny klimat tam panuje, i my chyba nie chcemy za bardzo si w to angaowa.

A gdyby was kto zaprosi na wypraw? Bez weryfikacji, tylko na zasadzie: doczcie do nas?
Ja na przykad nie widz siebie w roli gocia, ktry jest wysyany tego a tego dnia, eby zanis plecak ze szpejem do dwjki czy do trjki. Wol sam zadecydowa o tym, co mam robi.

Czyli jeli dofinansowanie, to tylko na wasn wypraw?
Tak. Myl, e bdziemy z Markiem we dwjk, ewentualnie kogo jeszcze zabierzemy, kto po prostu bdzie chcia z nami sprbowa. Tak to widz bardziej. Moe wanie w cztery osoby pojecha, nie za duy skad. Moe porterw wysokociowych zatrudni, eby powynosili troch sprztu w gr, bo to jednak duo daje.

Ta droga jest do zrobienia twoim zdaniem?
Tak, tak. Jak najbardziej. Jest super, z tego wzgldu, e jest na poudnie skierowana. Po prostu duo soca.

A kocwka? Ile do szczytu trzeba by i, z miejsca, z ktrego zawrcie?
No dugo, dugo. Nie wiem, czy dzie by wystarczy. Tak mi si co wydaje. To jest trudny teren logistycznie. Trudno si tam odnale.

Trzeba by jeszcze jeden obz dooy?
Trzeba by jeden obz dooy, no i przede wszystkim mie troch wicej siy. Inaczej by si dziaao, gdyby byo czterech goci, dwch porterw wysokociowych, mona by szybciej zaopatrzy te obozy, szybciej je zbudowa, i tym samym szybciej dotrze do tej czwrki i jeszcze jeden obz zrobi. Mie czas na aklimatyzacj.

Do trzech razy sztuka, a czwarty prawdziwy?
Tak, jak bd pienidze, to za rok sprbujemy jeszcze raz. Licz na to, e kto, jaka firma zachodnia nas wemie pod skrzyda. Dadz szpej, dadz sprzt. Bdziemy prbowa.

 

rozmawia: Jakub Karp

 

 

Przeczytaj wywiad, jakiego Tomasz Mackiewicz udzieli Forum Extremum przed wypraw: Kochamy t gr.

 

Drukuj PDF

Ksiki sportowe i wojskowe