poniedziałek, 21 sierpnia 2017

BANER JAKUCJA 980X200

Błąd
  • XML Parsing Error at 1:73. Error 9: Invalid character

Dinghy Polar

Dingdy Polar Expedition Aleksander Hanusz
Dingdy Polar Expedition (rys. Filip Sukowski)

 

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.

W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.

Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.

Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.

Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).

Zobacz planowan (i niemal dokadnie przepynit) tras rejsu
Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).

 

 

 

Aleksander Hanusz

 

Po przepyniciu Morza Batyckiego w 2011 roku byo rzecz oczywist, e ?Black Betty? i ?Trinidad? na kolejn wypraw znw rusz razem. eglowanie ma, sklejkow dk po morzu ma niepowtarzalny smak, a my chcielimy jeszcze.

Po powrocie z Batyku szybko pojawiy si nowe koncepcje ? Alandy, Helgolandy i inne landy. Ostatecznie wybralimy Koo Polarne i Norwegi, ktr Olek mia zamiar ?zje? od kilku lat. Oprcz Filipa z Krakowa na ?Trinidad? do wyprawy przymierza si take Andrzej, projektant naszych dzielnych 15-stopowych dek, ktry zdradzajc ideay wasnej stoczni, sta si przed witami Boego Narodzenia wacicielem zdekompletowanego Drascombe Longboat do remontu.

Nadesza duga zima, a jachciki spoczy w dziakowych ogrdkach naszych znajomych. W midzyczasie ruszylimy do Gdaska na imprez podrnicz ?Kolosy?, gdzie nasz rejs zosta wyrniony w kategorii eglarstwo przez znamienite jury. Dao nam to dodatkowy impuls i mile echtao nasz prno.

Inaczej ni poprzednio, szczegy trasy i organizacji wyprawy docieray si na czach Warszawa ? Krakw tym razem praktycznie, bez beczek alkoholu i delegacji. Kady z nas mniej wicej wiedzia co musi zrobi i jak zwykle powstaa duga lista rzeczy do uzupenienia i zrobienia.

Gargantuiczne koszty ekspedycji sugeroway, e dugi czas pobytu bdzie relatywnie bardziej opacalny, poniewa 90% wydatkw obejmowa transport. Do przejechania byo 5100 kilometrw, z promem po drodze. Dalimy sobie wic wolne na cay lipiec.

Nie byo atwym zadaniem oszacowanie ile uda nam si przepyn w cigu 30 dni. Zaoylimy start z Trondheim, a dokadnie ? z okolic Trondheim, gdy na tym piknym, wysokim redniowiecznym nabrzeu nie byo dla nas slipu. Wujek Google Earth sugerowa, e w niepozornej miecinie Hommelvik, ledwo widoczny za krzakami i hangarem, kryje si zjazd do wody. To wspaniae przejecha taki szmat drogi i odkry, e rzeczywicie tam jest. Plan minimum zakada przekroczenie Koa Polarnego i dotarcie do Lofotw, a plan maximum ? dotarcie do Narviku.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Berserkowie ruszaj do Norlandii ? bdziemy upi wioski, nie bierzemy jecw, za sob zostawiamy tylko spalon ziemi i niebo! Chyba, e przyjdzie hafenmajster i da nam klapsa.

Niestety, tu przed wyjazdem, z przyczyn osobistych wycofa si Andrzej, co uszczuplio nasz flot o blisko jedn trzeci. Zatem ponownie eglujemy w dwie identyczne dki klasy Salmo 15-S lugger. Olek z dum kontestowa awans, wynikajcy z faktu, i zamiast eskadr ketw lugrowych, bdzie tym razem dowodzi dwoma zadziornymi slupami z dugim bukszprytem.

Zmiany w oaglowania naszych jednostek zafundowaa nam zaprzyjaniona aglownia Wawer Sails, szyjc komplet maych fokw na lekkie wiatry. ?Black Betty? zyskaa w tym roku prawdziw instalacj 12V, obejmujc akumulator, przyczyniajcy si te do zwikszenia balastu, gniazdko samochodowe oraz biae wiato topowe LED. Testy w azience wykazay, e moe ono wieci przez ponad tydzie bez przerwy bez adowania baterii. Oczywicie nie obyo si bez zgryliwoci Filipa, e przydatno tego bajeru bdzie ograniczona w trakcie dnia polarnego i powinienem si skupi na rzeczach przydatnych, podczas kiedy sam powici wikszo czasu na popraw gadkoci i kolorystyki kaduba ?Trinidad?.

Z powodu pustki w naszych portfelach z wielu rzeczy przyszo nam niestety zrezygnowa. Skupilimy si na maych remontach, impregnacjach i przygotowaniu silnikw na wiele godzin cigego pyrkania. Filip odda swoje nowiutkie Tohatsu do serwisu, za Olek wasnorcznie rozebra i zoy swoj Yamah. Jak si pniej okazao, oba rozwizania byy ze.

Nasze karawany wyruszyy dnia 30 czerwca, z zamiarem spotkania w Sassnitz w Niemczech.

Podr trwaa 3 doby i 6 godzin! Na tych szerokociach geograficznych czulimy si troch zdezorientowani. Wodujemy w nocy odzie, lecz jest nadal jasno, kiedy idziemy spa. Rankiem Olek z surowej deski skonstruowa prowizoryczne mocowanie poyczonego, odrobin za cienkiego bukszprytu, ktre suy bdzie bezawaryjnie do koca rejsu. Drzewce Filipa jest duo grubsze (std te przydomek ?Bukszpanu?), a jego mocowanie odpowiednio wczeniej przygotowane, za to na ?Black Betty? w roli watersztagu lni dumnie nierdzewny acuch, a ona sama cieszy si z dopiero co przyklejonej na dziobie nazwy. Olek nie mia miaoci pyn drugi raz odzi bez nazwy, mogaby si przecie obrazi. ?Trinidad? z kolei obserwuje to wszystko greckim okiem, namalowanym na dziobie na szczcie.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Kolejny dzie min na sztauowaniu zapasw i koczeniu przygotowa. Olek udziela wywiadu do lokalnej prasy. Miesic pniej odbierzemy od redaktorw egzemplarze gazety, w ktrym news o naszej szalonej eskapadzie bdzie midzy informacj o nieudanym napadzie, a facetem, ktry oswoi jea. Dowiemy si te, e Olek udzieli wywiadu perfekcyjnym norweskim.

4 lipca armada rusza na Pnoc. Przed nami 35 mil morskich do wyjcia z fiordu, wic wypywamy z wysok wod na godzin 23-ci. Ju z wody dostrzegamy na brzegu dwie malekie, szaleczo machajce postacie - ?nasi? reporterzy przyjechali nas poegna.

Podniecenie towarzyszce pocztkowi rejsu ustpuje irytacji i gonemu pomstowaniu Filipa na serwisanta jego silnika, ktry ju w pierwszej godzinie pracy gubi wolne obroty i ganie. Po kilku dniach metod prb i bdw wypracuje skomplikowan sekwencj odpalania i przejcia ze ssania na wysze obroty, ktry to rytua bdzie mu ju towarzyszy do koca rejsu. Komplikuje nam to troch wsplne poruszanie si na silnikach, bo maszynownia na ?Black Betty? dysponuje 1 KM mniej, wobec czego troch nie nada za lej zapakowan ?Trinidad?, ktrej silnik na domiar zego musi chodzi na wyszych obrotach, eby nie zgas.

Bdzie to przyczyn niezliczonych komicznych podej w portach do kei w wykonaniu ?Trinidad? przy uyciu wiose, przeklestw, agli lub duego rozpdu i siy inercji.

Po miniciu Trondheim, nad ranem zaczyna si bryza, wic stawiamy agle i halsujemy pod przeciwny ju prd. Wchodzimy na kilka godzin do urokliwego, poleconego nam wczeniej, porciku Hasselvika.

Korzystamy z kuchni tutejszej bryggi. Filip dochodzi do wniosku, e niepotrzebnie kupi tak wiele kartuszy z gazem. Jak si okazuje pniej, by to jeden z najskromniej wyposaonych przybytkw tego typu, a i tak robi na nas kolosalne wraenie. Kadziemy si na dkach i pimy kilka godzin w penym socu, po do jasnej nocy spdzonej na egludze.

Tak wanie bdzie w wikszoci wyglda nasze eglowanie w Norwegii ? nocne eglowanie i sen za dnia. Jak raz si wpadnie w taki rytm ? trudno go przeama, bo kadorazowe rozoenie noclegu i gotowanie na naszych dkach, sen i zaadowanie nowych map do smartfona oraz zdobycie prognoz pogody, a nastpnie ponowne zoenie tego baaganu zajmuje duo czasu.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Roz ? odwi ? wyjmij ? rozpakuj ? rozstaw, a potem z ? sklaruj ? zapakuj ? pochowaj ? zabezpiecz ? przywi... Szlachetnie upierdliwy symptom eglugi na klasycznych odziach, gdzie nie ma komfortu beztroskiego wrzucenia czego ?do rodka?.

Krtki skok do Brekstad, gdzie witujemy ju huczniej pocztek wyprawy, raczc si obficie jeszcze ledwo napocztymi zapasami eglarskich trunkw. Peni dziecicej wiary i nadziei, pijani szczciem naiwniacy, niewiadomi jeszcze tego, e oto przydarzy si im wanie ostatni ciepy soneczny dzie na kolejne mroczne, zimne i deszczowe tygodnie. Gdy lato w tym roku w Norwegii postanowio skoczy si wanie 5 lipca.

Nazajutrz morze daje nam pierwszego prztyczka w nos, uwiadamiajc jak niewinne i malutkie s nasze skorupki, na ktrych si koyszemy. Pierwsze, nieco nerwowe klarowanie fokw i refowanie przy tejcym wietrze, akurat w bardzo skomplikowanym nawigacyjnie, pytkim przejciu, gdy opuszczamy osonity Trondheimsfjord. Pierwsze emocje, pierwsze fale przelewajce si do rodka, mokre od bryzgw kombinezony, Filip samotnie walczcy z szalejcym ptnem, majc nadziej, e jego druga rka na sterze wyduy si nagle o kolejny metr.

Wsplne podsumowanie sytuacji przez radio ? nie jest le, ale dostalimy w tyek do niespodziewanie. Zachodzimy do najbliszego portu przeczeka ten wiatr. Wjedamy na fali do Garten. W cigu p godziny nasze namioty ju stoj na pomocie i idziemy spa na kilka godzin.

Potem spacer po wiosce w celu weryfikacji prognoz. Trafiamy do prywatnej komercyjnej bazy wdkarskiej, gdzie Olek zdobywa wiee prognozy pogody. Wzbudzi te pewne podejrzenia wrd personelu, kiedy plta si potem po orodku. Jego tumaczenia e: ?Zgubiem swoich przyjaci, ruda dziewczyna i duy go ? nie widziaa ich pani?? raczej nie pomagaj. Tymczasem ruda dziewczyna i duy go, niewiadomi jego cikich dowiadcze, podpatrywali baraszkujce pod klifem wydry.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).

Bogatsi o wiee prognozy wychodzimy zarefowani na do wzburzone wody. Warunki wiatrowe s graniczne dla duszej eglugi w bejdewindzie dla naszych dinghies. Pokonanie 13 mil zajmuje nam a 7 godzin i 15 minut. Kilkukrotnie bierzemy wod przez burt.

Zauwaamy pierwsze rnice w waciwociach naszych odziach: cisza o jedn torb i jedn niewiast ?Black Betty? lepiej radzi sobie z wiksz fal, zostawiajc ?Trinidad? daleko z tyu. Natomiast w osonitych wodach i sabszym wietrze sytuacja jest dokadnie odwrotna. Na naszych pocket cruiserach kady kilogram ma znaczenie.

W bladorowym wicie mijamy z bliska pikn latarni morsk Kjeungskj?r z 1880 roku, pooon na samotnych skaach, przypominajc domek Muminkw. Podczas podejcia do maego porciku w Djupfest, na ?Black Betty? niespodziewanie ganie silnik i ju po kilku szarpniciach zna, e nie ma zamiaru odpali. Morze jest do wzburzone, ale Olek postanawia wej na aglu do porciku.

Skrupulatnie wypytuje przez radio ju zacumowanego Filipa, o dokadne warunki, jakie panuj w basenie portowym. Chwil pniej ?Black Betty?, skaczc jak pika na fali, wpywa dumnie do porciku wielkoci boiska do koszykwki. Rozbijamy namioty na werandzie miejscowej bryggi i zmczeni zasypiamy. W midzyczasie podjeda do nas miejscowy i otwiera nam brygg.

Odpoczywamy w suchym i ciepym domku, z radia lec ludowe przypiewki, Filip rysuje pierwszy ?obrazek wdzicznoci? dla naszych gospodarzy. Olek dokonuje wiwisekcji silnika i odkrywa w przewodzie paliwowym? kawaek czciowo roztopionego dugopisu marki BIC oraz mnstwo atramentu w ganiku. Tezy o wyszoci samodzielnego serwisowania silnika nie udaje si obroni.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Po dwch dniach wiatr agodnieje, wic bez zwoki wychodzimy w morze. W peni wypoczci, ale troch zaniepokojeni ? ju 9 lipca, prawie 1/3 wyprawy za nami, a my krcimy si wci niezbyt daleko od Trondheim.

Temperatura spada do okoo 12 st.C., wic pyniemy ubrani w grube swetry i piankowe sztormiaki. Rce kostniej i korzystanie z nawigacji z ekranem dotykowym wymaga anielskiej cierpliwoci. Po uruchomieniu silnika, Olek grzeje sobie rce w wylocie spalin plujcym ciep wod. Pezniemy 11 godzin wrd skalnych pycizn, maych wysepek i wskich cienin, pod wysokimi mostami, potem po bardziej otwartych wodach w kierunku wyspy Linesoya. Przed pnoc wpywamy do Kurringen Marina koo wyspy Stokkoya. Jako smakosze maej architektury portowej, po przypyniciu niezwocznie udajemy si oceni poziom luksusu miejscowych ?facilities?.

Wypywamy dopiero o 18:00. Po wyjciu spomidzy wysokich gr fiordu, nareszcie zaczynamy eglowa wzdu wybrzea na pnocny-wschd, osonici tylko przez odlege, niskie wyspy. O to chodzio, dopiero teraz, po tygodniu, czujemy e miarowo posuwamy si we waciwym kierunku!

Po kilku godzinach wiatr ganie i morze staje si szkliste. W takich warunkach atwiej dostrzec foki, ktre wanie tutaj widzimy po raz pierwszy. Krc si na pycinie, wic ostronie si zbliamy. Przejrzysto wody jest wietna i pozwala oszacowa gboko. Czujemy si jak w Raju.

Po pnocy wypywamy zza wysp na otwarte morze. Towarzyszy nam wysoka, ale bardzo duga martwa oceaniczna fala nadbiegajca z pnocy. Koczymy w Smavaeret, typowej rybackiej osadzie w stylu koca wiata, gdzie jest kilka domw na krzy i kilkunastu mieszkacw. Filip poruszony gocinnym zachowaniem wacicielki maej tawerny i sklepiku, ktra poycza nam naadowan kart do sprawdzenia pogody i zaadowania map, kupuje ?naklejki chway?, pi litrw benzyny oraz pamitkow? dryfkotw.

W midzyczasie dostajemy wiadomo, e Miosz, kompan Filipa dojedzie do nas dopiero 21 lipca. To komplikuje logistyk trwajcej ju wyprawy tym bardziej, e musimy jak najszybciej dotrze do cywilizacji, skd Ania bdzie moga rozpocz swj przedwczesny powrt do Trondheim celem odzyskania zostawionej w samochodzie walizki z rzeczami na dalsze europejskie wojae. Musimy szybko dotrze do miejscowoci Rorvik, ktre wydaje si do blisko?

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


To, co wydaje si nam bliskie, nie zawsze takie jest z perspektywy czternastu stp. Do powiedzie, e kocowy etap eglugi do Rorvik nazwalimy ?bitw pod Rorvik?. Kiedy ju do zmczeni wyszlimy na otwarte morze, po caym dniu chowania si i kluczenia pomidzy wyspami, zaczlimy tuc dziobami o strom przeciwn fal. Poniewa silniczek ?Black Betty? nie ma tyle mocy, eby pocign d pod wiatr i fale bez otwarcia przepustnicy na ocie, Filip niemiao spyta o odlego do celu. Radiowa odpowied Olka brzmiaa: ?Jakie 18 mil, ale raczej w linii prostej, a my musimy si halsowa?, zostaa przyjta z dystyngowanym zdziwieniem: ?Ile, kurwa?!?.

?Black Betty? wytyczaa drog pomidzy porozrzucanymi jak puzzle skaami na zarefowanym grocie, wspomagajc si silnikiem dla skrcenia tej mczarni. Poniewa musielimy trzyma si razem, ?Trinidad? halsowaa na samym silniku. Postawienie agla miao tu mniej sensu ? silnik i tak musia chodzi na wyszych obrotach, przez co nawet bez agla dka wyrywaa si do przodu. Ponadto lej dobalastowan ?Trinidad? kado przy podmuchach, wic Filipowi szybko przesza ochota do eglowania.

Wiatr, z precyzj szwajcarskiego zegarka, wia dokadnie od Rorvik. Dziki temu raz po raz dostawalimy wiadrem wody w twarz. Brak suchego, nie zasolonego kawaka materiau do przetarcia ekranu i palcw utrudnia obsug nawigacji, a nawet jeli si to udawao, wszystko byo od razu z powrotem zbryzgane wodnym pyem w cigu sekundy. Dodatkow atrakcj byo uzupenianie paliwa, poniewa nasze mae silniczki maj baczki wystarczajce na 2 godziny pywania. Przy dochodzcej do jednego metra fali przelanie paliwa z butelki po coli do baku, przy jednoczesnym sterowaniu nogami i baczeniu, eby nie wypa za burt, wymaga pewnych zdolnoci.

O godzinie 6:30 rano zakoczylimy ten najbardziej wyczerpujcy przelot z caego rejsu. Filip tradycyjnie zaproponowa yk rumu, ale organizm Olka odmwi wsppracy. Pniej kl si na wszystkich bogw, e omal nie zemdla pod prysznicem.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Zaoga ?Black Betty? bez pardonu rozbia may obz w domku dla eglarzy, skd zostaa bezdusznie wyrzucona nastpnego dnia. Filip rozgrzany rumem rozbi namiot na deku ?Trinidad?, skd nastpnego dnia zosta wyrzucony. Okazao si ze ?Trinidad? staa na miejscu rezydenckim, wic z namiotem na deku popyna w inne.

Rorvik nie miao dla nas litoci ? na pokadzie ?Black Betty? miaa miejsce tragedia. Podczas ostrej eglugi stuka si butelka ginu! Zapasy ?technicznego? alkoholu, niezbdnego do utrzymania staej temperatury ciaa podczas bezlitosnej aury pod tytuem ?dzi soce za chmurk, czyli 9 stopni i leje?, zaczy si niepokojco kurczy. Tymczasem poegnalimy Ani, ktra 13 lipca odpyna promem. Norwegia ?uczcia? to wodospadem deszczu.

Odpowiednio wykoysani przez morze, mielimy ochot wykorzysta fantastyczne dla naszych deczek poczenie ? ma cienin pomidzy wyspami, dziki ktrej wikszo trasy nastpnego etapu miaa przebiega w osonitych fiordach. Wypynlimy we wspaniaych humorach, wkrtce osigajc w przesmyku, na pchajcym nas prdzie, niesamowit prdko 8 wzw. Przepynlimy radonie 8 mil w gb lesistego fiordu i oczom naszym ukaza si widok ? oto nasz przesmyk by w remoncie, zupenie zawalony gruzem skalnym, a w pobliu stay koparki.

Dugo i nie powtarzajc si kllimy na Norwegi, pogod, koparki i Rorvik. Nie mielimy wyjcia, wycofalimy si na otwarte wody, nadrabiajc 16 mil. Tradycyjnie, przypynlimy nie zauwaeni przez nikogo o 4 nad ranem do portu na wyspie Leka.

Olek wedle najlepszych grabieczych tradycji wybra z dostpnych w marinie rowerw najstarsz i bardzo gustown maszyn. Objazd wyspy ukwieci zakupem baniaczka na wod z ogrodowej wyprzeday ?dzindzibow?. Przydatny, bo zuy ju wszystkie korki od 5-litrowych zbiornikw, prbujc skoni je do roli korkw do baku silnika, po tym jak oryginalny poszybowa majestatycznie na dno morza ju trzeciego dnia rejsu.

Tu nastpio te polepszenie pogody i z niedowierzaniem spogldalimy na prawdziwe soce. Nie dowiadczylimy deszczu przez kolejne dwa dni! Zaczlimy nareszcie eglowa z wiatrem.

Po drodze do Bronnoysund wypatrywalimy usilnie ukazania si otworu w skale Torghatten, synnej atrakcji tego regionu. Niestety, zrobio si nad wyraz ciemno i dziura ukazaa si tylko na moment, ju z oddali.
Kolejny port nie przypad nam szczeglnie do gustu ? ylimy w cigym strachu przed wizyt bosmana. Ponadto z powodu niedzieli zamknito wszelkie instytucje, z kocioem wcznie. Samo Bronnoysund jest pooone dokadnie w poowie rozcigoci rwnolenikowej norweskiego wybrzea. 840 kilometrw jest std zarwno na Nordkapp, co na poudniowy cypel ? Lindesness. A ?mae dziewczynki? mylay, e s ju tak daleko na Pnocy! Tymczasem nachodziy nas wycieczki ciekawskich a jaki Norweg z ssiedniego jachtu podarowa nam dwa piwa, widocznie spenialimy ju swym wygldem i stylem bycia kryteria ?cyganw mrz?.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Wypynlimy do wczenie, bo ju o godzinie 19. Przy sprzyjajcym silnym wietrze od rufy zaczlimy lecie jak na skrzydach Walkirii. Pync w sporym oddaleniu od siebie, dla bezpieczestwa przywizalimy do siebie krtkofalwki i GPSy. Olek na wszelki wypadek przywiza te do siebie dk. W emocjonujcym surfie na turkusowej fali bysno na GPSie 9 wzw i to by moment, kiedy przestalimy chcie si bawi w bohaterw i postanowilimy zrefowa agle.

Wydaje si, e gdy dwie mae samotne deczki s na rodku bezkresnych wd, to nie maj prawa si zderzy. Nam omal si to nie udao ? gdy obydwoje bylimy zajci refowaniem grotw, zbliylimy si na odlego jednego metra.

Jeszcze tej samej nocy pogoda wrcia do normy i znw wszystko byo mokre. Przez moment widzielimy szczyty synnych Siedmiu Sistr, ktre wznosz si 1000 metrw ponad morsk to. Zacumowalimy u ich stp w Sandnessjoen.

Brygga, urzdzona bya w najlepszym stylu bizantyjsko-ludowym. Mielimy dobre tempo, wic postanowilimy odpocz dzie. Raczylimy si tedy ju ostatnimi beczukami grogu z naszych adowni. Olek znalaz bardzo przyzwoity bezpaski odbijacz, ktry zamustrowa do suby na ?Black Betty?, wzorem Filipa, ktry ju od tygodnia by szczliwym posiadaczem wyowionego z morza, ogromnego odbijacza zwanego pieszczotliwie ?grubasem?.

W nocy przez sen syszelimy jakie dziwne skrzeki, co zgodnie zignorowalimy. Bd! Kiedy wstalimy, pokad ?Black Betty? spywa czekolad ? w nocy mia miejsce ?Viking? mew albo wron, ktre dobray si zostawionych na wierzchu sodyczy. Olek, prywatnie wielbiciel czekolady, dugo nie mg odzyska rwnowagi.

Kolejny etap eglugi min w nieprzeniknionej mgle, okresowo przechodzcej w mawk, lub po prostu bardzo wilgotne powietrze, ktre byo prawie mawk. Wskutek kompletnego sztilu, holowalimy si na jednym silniku, aby oszczdzi paliwa i nie zgubi si w tej widocznoci. Osiem i p godziny nieprzerwanego pyrkania sprawio, e znalelimy si w Tonnes, miejscowoci ju u samych wrt Koa Polarnego! Tam te odbylimy trekking i zwiedzilimy bardzo wysoko pooon (okoo 100 m n.p.m.) grot skaln. Przypiecztowalimy te wieczr ostatni butelk trunku przywiezionego z Polski. Od tej pory niebo bywao ciemniejsze, deszcze chodniejsze, a dusze nasze podtrute.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie. W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy. Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?. Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu. Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Nastpnego dnia znowu zmiana kierunku wiatru, ponownie musimy si halsowa. Wywizaa si niepisana rywalizacja: kto pierwszy przekroczy koo podbiegunowe. Skrybowie podaj, i to wanie okrt ?Black Betty? (errata: ?i to wanie Trinidad? ? przyp. Filip) pierwszy wpyn na polarne wody, dnia 18 lipca okoo godziny 22:45, po dwch tygodniach eglugi z Trondheim. Bylimy szczliwi.

Nasz samotny triumf zosta uhonorowany przez jaki duy statek, ktry odda nam salut syren okrtowych, a zaoga wysza ze sterwki nam pomacha. P godziny pniej wiatr zgas, a my znw wpynlimy w wskie cieninki, ktre wyprowadziy nas do Klokkergarden na wyspie Rodoya.

Osada zachwycia nas pooeniem u stp monumentalnej gry o pionowych cianach. Nie zatrzymalimy si tam dugo, gdy czeka na nas lodowiec Svartisen. Uporczywa halswka wprowadzia nas na wody Arhaugfjordu, gdzie dwukrotnie doznalimy szkwaw z ?okien? pomidzy pasmami gr lecych po nawietrznej.

W nocy zacumowalimy w U-ksztatnej dolinie lodowca, z widokiem na topniejcy jzor Engabreen. Z okazji naszej wycieczki do bkitnego lodowca, pogoda zmienia si z mawki w regularny deszcz. Za sukces przypisujemy sobie take, e w mozaice skalnych rozpadlin zgubilimy si tylko raz.

Po powrocie na dki spotkaa nas przykro ? przypyn jaki podejrzany bosman, ktry postawi sobie za punkt honoru zainkasowa od nas pen kwot jak za dwa jachty poniej 35 stp. Argument, e jestemy katamaranem o rozdzielonych pywakach, oraz e cznie nasze knarry maj dugo 30 stp nie podziaa. Biorc pod uwag zupeny brak infrastruktury i wysoko opaty, poczulimy si jak wikingowie, ktrych kto ograbi. Gdybymy wiedzieli, jacy tych okolicach grasuj zbje, stanlibymy przy play.

W Ornes zakoczylimy etap samotnego eglarstwa we dwjk, gdy na ?Trinidad? zamustrowa si Miosz, podobnie jak Filip posiadacz 33% udziaw armatorskich do tego statku i jego wspbudowniczy. Umiech powitania zamar na naszych ustach, kiedy okazao si, e przez regulamin linii lotniczych nie przywiz ze sob adnego mocnego alkoholu.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie.  W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy.  Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?.  Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu.  Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Rycho odpynlimy. Cel wybralimy sprawdzon metod ? jeli co dobrze wyglda na mapie, czyli s mae wysepki, szkiery, wskie przesmyki, plae, to musi by tam ciekawie. I tym razem si nie mylilimy. Olek, ktry do mocno wyprzedzi tym razem ?Trinidad?, pierwszy dotar pomidzy wyspami Stott do malekiej kei, nad ktr growaa postawiona na palach tawerna. Z wysokiego tarasu dostrzeg go jaki rosy brodacz, ktry znik w drewnianym domku. Po chwili wrci z wiksz grupk i na pomocie toczyo si ju kilku brodaczy, kady z kuflem piwa w rku, ledzcych z zainteresowaniem halsowanie maej deczki w wskim przesmyku.

Wobec licznej widowni, eglarski honor nakaza kapitanowi ?Black Betty? odrzuci pokus uycia silnika i podej do kei na aglu. Widzc entuzjazm i uznanie na normaskich twarzach, Olek wykona szybki i dyskretny radiotelefon do zaogi ?Trinidad? zakazujcy pod rygorem chosty uycia silnika podczas podejcia do pomostu.

Po jakim czasie druga dka dostojnie koysaa si ju przy kei i nadszed czas na oficjalne przywitanie. Zostalimy ciepo ugoszczeni w przytulnym barze i zaproponowano nam nocleg pod dachem. Gdy podano nam pizz, a potem butelk gorzaki na rozgrzanie ? rozpakalimy si ze wzruszenia. Siedzielimy i gadalimy z Inge , Leifem i Thorgalem do pnych godzin nocnych, z czasem zmieniajc gorzak na ?Moonshine?. Biorc pod uwag walory smakowe, powinien si nazywa ?Rocket Fuel?.

Niektrzy zakoczyli wieczr przewieszeni przez barierk tarasu lub tulc podog. Przy okazji dowiedzielimy si, e nasza sawa nas wyprzedza ? kilka dni wczeniej ich znajomy zrobi zdjcia naszych dek i umieci w internecie.

Nastpnego dnia podziwialimy wybrzee Norwegii w socu. Niestety krtko, poniewa p dnia przespalimy z wyej wymienionych przyczyn. Poegnani czule przez ?naszych? Norwegw, poeglowalimy ku zachodzcemu socu. Tu wdaa si powana wtpliwo ? jest druga w nocy, ta pikna powiata to jeszcze zachd, czy ju wschd soca? Przez dusz chwil nie bylimy pewni. Okazao si, e to jednak pocztek nowego dnia.

Krwisty poranek ustpi szybko zbliajcej si od poudnia nawanicy, ktra czaia si na nas od duszego czasu. Przez wieczr i noc pynlimy w zupenej flaucie, wic z luboci przyjlimy pierwsze podmuchy, stawiajc pene agle. W tejcym wietrze, korzystajc z jeszcze paskiej wody, Olek siedzc na burcie bawi si w balastowanie.

W rozpoczynajcym si sztormie wjechalimy do maego porciku Soebskoj, w miejscowoci skadajcej si z pustego placu, nabrzea promowego, marketu i czynnej sze dni w roku tawerny. Cao malowniczo pooona jest pod ogromn gr, ktra wyciskaa z chmur kolejne fale opadw, co by moe tumaczy brak ladw osad ludzkich.

Aleksander Hanusz (piszcy do naszego portalu o eglarstwie) i Filip Sukowski zbudowali wasnorcznie niewielkie otwartopokadowe aglwki mieczowe i postanowili sprbowa swoich si na duej wodzie. W 2011 na swoich dinghy przepynli Batyk. To prawdopodobnie by pierwszy rejs otwartopokadow mieczwk przez Batyk po 1989 roku. Dostali za niego wyrnienie w konkursie Kolosy. Rok temu z kolei wypucili si na jeszcze trudniejszy akwen ? popynli wzdu norweskiego wybrzea. I znw, w tym roku, otrzymali wyrnienie na Kolosach: ?Za kultywowanie tradycji eglarskich i zorganizowanie rejsu na dalek pnoc na samodzielnie zbudowanych jachtach otwartopokadowych?. Niewielkie dki, woda zalewajca pokad, niesprzyjajca pogoda i wiele innych trudnoci, z ktrymi musieli zmierzy si eglarze, w obszernym tekcie Aleksandra Hanusza wydaj si raczej wesoymi przygodami ni elementami niebezpiecznego rejsu. Oprcz Aleksandra Hanusza i Filip Sukowskiego (z Krakowa) w rejsie na rnych etapach brali rwnie udzia: Anna Druchliska (Warszawa), Dobromira Matelak (Warszawa,) Miosz Sanetra (Krakw).


Nie wiedzielimy jeszcze, e w tym ostatnim krgu piekie utkniemy na kilka dni. Rozstawilimy namioty na zupenie nieosonitym polu namiotowym, co w poczeniu z wiejcym 7 w skali Beauforta dao ciekawe efekty ? pomimo starannego napicia wszystkich odcigw namioty przybieray kady moliwy ksztat, z wyjtkiem swojego waciwego. Chopcy z ?Trinidad?, niezraeni ulew i sztormem, poszli na nabrzee owi ryby, a w. Andrzej czuwa nad nimi i pow by udany. Z szalestwem w oczach Filip wetkn gow do namiotu Olka i wykrzycza:

? Poycz kuchenk, bdziemy smay ryby!
? Teraz?! Gdzie? Wieje przecie...?
? U nas, w namiocie!

Dziki tej miaej decyzji moglimy jeszcze przed pjciem spa (szsta rano) kosztowa wieej ryby zowionej za koem podbiegunowym, a od zaogi ?Trinidad? ju do koca bi delikatny bukiet smaeniny.

Kolejne trzy dni szaleje wichura, a my szalejemy z nudy w przeczekiwaniu na przejcie frontu. Dziki konsekwentnej okupacji jednej z azienek, litociwie nas zaproszono do korzystania z wygd miejscowej bryggi.

24 lipca przypywa do nas promem Dobromira, aka ?Dobra? i docza do ?Black Betty?, wraz ze swoj walizk na kkach, wielkoci wiktoriaskiej szafy. Walizka miaa zosta w aucie w Bodo, do ktrego z powodu sztormu nie dopynlimy.

Korzystajc z minimalnego osabnicia wichury, podejmujemy mia decyzj wyjcia jeszcze tego samego dnia. Plan obejmuje tylko kilkanacie mil eglugi z wiatrem i fal do Bodo, wic przygotowujemy tylko mae foki i starannie zabezpieczamy sklarowane groty. Jedyny szkopu to konieczno ominicia pwyspu, ktrego cypel znajduje si o kilka kabli pod wiatr i fal ? od pocztku wiemy, e bdzie to cikie zadanie dla silnikw i dek.

Zaraz po wyjciu, ?Black Betty? przyjmuje do rodka wielk fal, ktra kompletnie moczy zaog. Nagle dzielny silniczek dostaje czkawki i ganie. Odpalony ponownie protestuje przeciwko wysokim obrotom i jest w stanie pracowa tylko na bardzo maej mocy, co absolutnie nie wystarcza eby i pod wiatr, a nawet ustawi d w danym kierunku. Wobec braku innego napdu (sklarowany, niezarefowany grot, pochowane gboko pagaje), wzywamy na pomoc ?Trinidad?.

Dinghy Polar Expedition


Przemoczone radio przekazuje jednak metaliczny bekot zamiast sw. Mija kilkanacie drogocennych sekund, nim chopaki na ?Trinidad? zawrc, podczas gdy ?Black Betty? dryfuje na wolnych obrotach burt na ostre skay, niezdolna do ustawienia si dziobem z powrotem do wejcia do portu.

Gdy odzie s blisko, Olek drze si ile si w pucach, e maj tylko jedn szans na ten manewr, bo jeli co spieprz, ?Black Betty? dorobi si wielkiej dziury w burcie. Na szczcie ?Trinidad? apie hol za pierwszym razem i zrezygnowani wracamy z powrotem do przekltego portu, gdzie spdzamy kolejn noc.

Rozebranie silnika wskazuje przyczyn usterki ? uamany plastikowy gwint od cigna ssania. Z pomoc przychodzi ywica epoksydowa i srebrna tama. Nastrj ratuje ?Dobra?, ktra nie wiadomo skd wyciga butelk rumu.

Nastpnego dnia wiatr si uspokaja. Pyniemy do Bodo uzupeni zapasy z samochodowej spiarni i zostawi ogromn walizk Dobrej, ktra zajmuje poow miejsca na ?Black Betty?. Nie zatrzymujemy si na dugo i po kilku godzinach spdzonych w tej metropolii pnocy, kontynuujemy pynicie do prywatnego portu Skaumyra. Regularne rzdki eleganckich identycznych domkw letniskowych na nabrzeu portu wskazuj, e do tej mariny rzadko zawija kto ?z zewntrz?.

Gdy zaczynamy rozbija namioty i fachowo ocenia jako ?facilities?, podjeda do nas na rowerze sympatyczny starszy dentelmen, ktry docenia nasz heroizm i oddaje nam w caoci do dyspozycji jeden ze swoich domkw. Oczywicie nie mamy miaoci odmwi tej gocinnoci i wskutek komfortowych warunkw wstajemy pno i tradycyjnie, wypywamy po poudniu. Prawie nie mamy ju pienidzy, za gocinno dzikujemy kolejnym rysunkiem, ktry zostawiamy na stole.

Wczesnym wieczorem, ktry wyglda jak soneczny dzie, zatrzymujemy si w Kjerringoy, gdzie ?Black Betty? ju na stae traci niskie obroty w silniku. Korzystajc z adnej pogody i wolnego czasu ?Trinidad? zahaczya o maleki archipelag, gdzie spotyka tradycyjn dug d.

Knarr pyn za nami od duszego czasu, wic postanowilimy uprzedzi atak. Uzbrojeni w haki na ryby i z przepaskami na oczach dokonalimy tradycyjnego abordau na wiosach. Norwegowie bronili si wytrwale miechem, wic konwersacja szybko przechodzi nad kurtuazyjne podziwy nad odziami.

Filip aman angielszczyzn zapyta, czy znaj niejakiego Ulfa Mikalsena, o ktrym wie od Olka, e to najsynniejszy konstruktor Knorrw w Norwegii. Stojcy za sterem starszy dentelmen umiechn si i opowiedzia krtko: ?To ja?. Jestemy zachwyceni. Ulf darowa nam kilka wieo zowionych ryb i zawrcilimy do Kjerringoy, gdzie czekaa ?Black Betty?.

Tam ponownie spotkalimy Ulfa, ktry zaprosi nas do zwiedzenia nastpnego dnia jego szkutni, niestety zostao nam niewiele czasu, wic po gorcym posiku ruszamy dalej do Helnessund, gdzie cumujemy po pnocy. Przed spoczynkiem, odbywamy narad wojenn i ostatecznie, z powodu rnych zobowiza zawodowych postanawiamy tylko zaj do stolicy Lofotw, Svolvaer na jedn noc.

Nastpnego dnia znowu uporczywie pada deszcz, ktry rozleniwia nas na ldzie a do 14-tej. Chmury siedz nisko, wic przez wikszo drogi nie widzimy Lofotw. Przeciwne sabe wiatry zmuszaj nas do przebycia caego odcinka na silnikach, ale i tak czujemy podniecenie z powodu osignicia jednego z naszych celw wyprawy. Kilka mil przed celem chmury si rozstpuj i naszym oczom ukazuje si bajkowy krajobraz Lofotw.

Przypywamy po godzinie 10 wieczorem ? soce jeszcze wysoko i spokojnie szukamy miejsca do zacumowania. Pierwsza marina, ktr wybieramy, jest pooona w absolutnie bajkowej scenerii, lecz woda w porcie skada si w 50 procentach z mczki rybnej, a wkoo roztacza si adekwatny zapach. Uciekamy czym prdzej i pyniemy do samego centrum, gdzie jest tak toczno od jachtw rnej maci, e z trudem znajdujemy jedno miejsce i stajemy longside burta w burt. Gdy rozkadamy swj majdan, zaczynamy co pichci i suszy rzeczy, czujemy na sobie dziesitki par ciekawskich i niedowierzajcych oczu turystw.

din9
(rys. Filip Sukowski)


Przez cay miesic cumowalimy w spokojnych miejscach i bylimy gwnie obiektem zainteresowania innych eglarzy. Teraz przyglda si nam tpo cay deptak, jak gotujemy swoje weki i instanty, jak szamoczemy si z namiotami na ciasnym pokadzie (yep, znw pada). Wieczorem udajemy si do lokalnego pubu na ?Piwo Zwycistwa?. Dugo bdziemy pamita jego smak ? byo rwnie drogie jak pode. Wracamy do odzi jako bankruci, ale szczliwi.

Nastpnego ranka sprawdzamy rozkad promw, ustalamy logistyk samochodow i miejsce slipowania naszych dek. Wybieramy te delegata po zaparkowany w Bodo samochd. Kupujemy rwnie ?nalepki chway?, ktre doczaj na przedniej grodzi do powikszajcej si kolekcji.

W powrotnym rejsie na kontynent na szczcie dopisuje nam wiatr. Przepywajc koo wyspy, ?Trinidad? dostaa si w zasig do silnego wiatru spadowego. W obliczu prawdopodobnej wywrotki dzielna zaoga rzucia si do refowania agli. Tymczasem ?Black Betty?, bdca kilka kabli z tyu, bya cakowicie poza zasigiem tego lokalnego podmuchu i nawet nie zamierzaa podj podobnego trudu.

W poowie powrotnej drogi Miosz zauway jak ?dziwn mgiek?. Po chwili drze amicym si ze szczcia gosem przez radio: ?Wieloryb! Widzimy wieloryba! Dmucha, teraz dmucha!?. Robimy zwrot o 90 stopni i na penych obrotach mkniemy do lewiatana. Po chwili jest po wszystkim ? olbrzym majestatycznie wyciga w gr petw ogonow i znika w gbinach. Zobaczenie pord bezkresnego morza tego piknego stworzenia z pokadu wasnorcznie zbudowanej deczki to wspaniale przeycie.

W fiordzie chopcy z ?Trinidad? postanawiaj ostatni raz powdkowa przy brzegu i omal nie rozbijaj odzi o pionowe skay, wskutek fali zrobionej przez prom. Po pnocy spotykamy si w Skutvika. Co prawda ?Wrota Lofotw? nie oferuj wyrafinowanych wygd (ani adnych innych), za to mamy mnstwo miejsca przy pustym pomocie, na rodku ktrego rozbijamy namioty.

Olek, majcy natur szperacza, znalaz te jakiego dentelmena, ktry wsplnie z synem buduje w ogromnej szopie gigantycznych rozmiarw drewniany jacht, ktrym za dwa lata maj plan uda si do Ameryki.

Bladym witem Miosz wsiada na prom do Bodo, a reszta wysypia si do stosownej godziny. Ostatni etap eglugi prowadzi do Innhavet, niewielkiej mieciny dokadnie przy krajowej drodze E6. Nie wiemy jednak czy znajdziemy tam jakikolwiek slip.

Po drodze pyniemy wzdu pionowych ska fiordu tak blisko, e muskamy je domi, a z gry kapie na nas woda z rnych rde. Wpywamy pod skalne nawisy, pod ktrymi si cakowicie chowamy. Ostatni raz take egnaj nas delfiny i ory bieliki.

W Innhavet nie znajdujemy adnego slipu, ale uczynny tubylec zawozi nas na miejsce odpowiednie do wycignicia dek, z ktrego sam korzysta ? nie jest to prawdziwy slip, ale szorstka skaa schodzca pod akceptowalnym ktem do wody. Idc za jego rad, wycigamy ?Trinidad? na przypywie. Cala akcja zajmuje nam dwie godziny i okoo godziny 22 wyjedamy we trjk w okolice Trondheim, 800 kilometrw na poudnie, skd rozpoczlimy rejs miesic wczeniej.

Zobacz film z rejsu


Przed odjazdem Olek zoy ?Dobrej?, ktra z braku miejsca w aucie musiaa zosta, uroczyst obietnic ? bd z powrotem za 24 godziny. Spenia j z dokadnoci do 15 minut. W Hommelvik Olek egna zaog ?Trinidad?, wraca swoim Volvo z powrotem 800 kilometrw na pnoc po ?Black Betty?, po raz trzeci pokona ten sam szlak, a potem jeszcze okoo 1800 kilometrw do domu. Po przekroczeniu granicy ze Szwecj znw zobaczylimy soce...

Nasz wycieczka trwaa miesic i dwa dni, w tym 26 dni rejsu: okoo 585 mil morskich i 150 godzin spdzonych w drodze, co daje rewelacyjn redni prdko 3,9 wza! Mimo najgorszego od kilkudziesiciu lat lata i kosmicznych cen, wybrzee Norwegii nas zachwycio. Nie zdarzyo si, eby w ktrej marinie lub porciku nie podeszo do nas kilku miejscowych, ktrzy podziwiali nasze dki (rzeczywicie, nie spotkalimy adnych podobnych jednostek), robili zdjcia lub czstowali alkoholem.

Szczeglnie wdziczni bylimy za udostpnianie nam luksusw lokalnych brygg, w ktrych moglimy wysuszy rzeczy i schroni si w czasie gorszej pogody. Za ?Black Betty? i ?Trinidad? po raz kolejny udowodniy, e s duo bardziej dzielnymi cruiserami, ni wskazyway by na to ich rozmiary.

 

 

 

Drukuj PDF

Ksiki sportowe i wojskowe